Prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że podpisał jedenaście ustaw uchwalonych przez parlament i jednocześnie zawetował dwie kolejne. W specjalnym oświadczeniu podkreślił, że decyzje w sprawie ustaw są wyłączną prerogatywą głowy państwa i żaden inny organ nie może go w tym wyręczyć. Szczególnie wyróżnił przepisy zaostrzające kary dla piratów drogowych oraz podwyższające podatki dla banków.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych prezydent rozpoczął od przypomnienia, że zgodnie z konstytucją to on samodzielnie decyduje o losie każdej ustawy uchwalonej przez Sejm i Senat. Zaznaczył, że żaden inny organ – ani parlament, ani rząd – nie może podejmować decyzji w tym zakresie zamiast głowy państwa.
Ten akcent miał wyraźnie podkreślić, że zarówno podpisanie ustawy, jak i skorzystanie z prawa weta jest elementem niezależnej prezydenckiej oceny, a nie tylko formalnością na końcu procesu legislacyjnego.
Karol Nawrocki poinformował, że zdecydował się podpisać jedenaście ustaw przyjętych ostatnio przez parlament. Nie wszystkie zostały szczegółowo omówione, ale prezydent wskazał dwie z nich jako szczególnie istotne z punktu widzenia obywateli.
Pierwsza dotyczy zaostrzenia kar dla tzw. piratów drogowych. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo na drogach, w szczególności wobec kierowców rażąco łamiących przepisy – przekraczających prędkość, ignorujących zakazy wyprzedzania czy stwarzających zagrożenie dla pieszych. Prezydent ocenił, że jest to „dobry kierunek”, który ma realnie podnieść poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Druga z wyróżnionych ustaw wprowadza podwyższone obciążenia podatkowe dla banków. W swoim oświadczeniu prezydent zwrócił uwagę, że w ostatnich latach sektor bankowy osiągał ponadprzeciętne zyski. W jego ocenie zasadne jest, by większa część tych zysków trafiała do budżetu państwa, szczególnie w sytuacji rosnących potrzeb związanych z finansowaniem bezpieczeństwa, modernizacją armii i wzmocnieniem obronności.
Jednocześnie prezydent ogłosił, że skorzystał z prawa weta wobec dwóch ustaw. Pierwsza dotyczyła nowelizacji Kodeksu wyborczego, której założeniem było złagodzenie przepisów w sprawie głosowania korespondencyjnego. Nowe regulacje miały ułatwić korzystanie z tej formy udziału w wyborach, jednak w ocenie prezydenta budziły zastrzeżenia na tyle istotne, że zdecydował się je zablokować.
Drugie weto objęło nowelizację ustawy o opodatkowaniu fundacji rodzinnych. To instrument, z którego korzystają zamożniejsze rodziny do zarządzania majątkiem i planowania sukcesji. Prezydent uznał, że proponowane zmiany w sposobie ich opodatkowania nie są do zaakceptowania w obecnym kształcie i wymagają ponownego namysłu ustawodawcy.
W obu przypadkach weto oznacza, że ustawy wracają do parlamentu. Posłowie mogą albo spróbować odrzucić weto kwalifikowaną większością, albo przygotować nowe projekty ustaw, uwzględniające zgłaszane zastrzeżenia.
Choć prezydent w swoim wystąpieniu skupił się na warstwie merytorycznej decyzji, ich wymiar polityczny jest równie istotny. Z jednej strony Pałac Prezydencki podkreśla gotowość do współpracy przy ustawach ocenianych jako korzystne dla obywateli – jak zaostrzenie kar dla niebezpiecznych kierowców czy większe obciążenie sektorów osiągających wysokie zyski. Z drugiej strony weta w sprawie wyborów korespondencyjnych i fundacji rodzinnych pokazują, że Karol Nawrocki chce mocno akcentować swoją rolę strażnika określonego modelu państwa i prawa.
To nie pierwsza sytuacja, gdy prezydent decyduje się w krótkim czasie na jednoczesne podpisy i weta wobec całego pakietu ustaw. Takie „podsumowania” mają stać się sposobem komunikowania obywatelom, które kierunki zmian popiera, a wobec których zachowuje sceptycyzm czy sprzeciw.
Dla ustaw podpisanych przez prezydenta kolejnym etapem będzie publikacja w Dzienniku Ustaw i wejście w życie – część przepisów prawdopodobnie zacznie obowiązywać już w najbliższych miesiącach. W praktyce oznacza to m.in. surowsze konsekwencje dla najbardziej niebezpiecznych kierowców oraz większe obciążenia podatkowe dla sektora bankowego.
W przypadku dwóch zawetowanych ustaw piłka wraca na stronę parlamentu. Posłowie mogą próbować zebrać większość trzech piątych głosów w Sejmie, by odrzucić weto – co w obecnej konfiguracji politycznej może okazać się trudne – albo przygotować nowe projekty, uwzględniające uwagi zgłaszane przez prezydenta.
Ostatnie decyzje Karola Nawrockiego pokazują, że będzie on aktywnie korzystał z przysługujących mu uprawnień – zarówno wtedy, gdy chce wzmocnić kierunek zmian, jak i wtedy, gdy uznaje, że przekroczono granice, które w jego ocenie są nie do przyjęcia.
red.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze