17-latka wpadła do Wisły przez dziurę w moście w Tczewie. - W tym momencie pisała SMS-a i niestety nie zauważyła dziury w tym podeście drewnianym - mówi st. asp. Dawid Krajewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tczewie. Dziewczyna zaprzecza, jakoby korzystała wówczas z telefonu i przekonuje, że po prostu się zamyśliła.
XIX-wieczny most czeka na remont i nie wolno po nim chodzić, jednak zakaz jest powszechnie lekceważony. - Innego wyjścia nie mamy tutaj. 40 km dalej dookoła to nie każdego stać, żeby jechać - tłumaczy jeden z mieszkańców Tczewa.