Reklama

40 uczennic nie przeżyło uderzenia w szkołę

Irańskie władze podały informację, że w wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów trafiona została szkoła podstawowa dla dziewcząt w Minabie, na południu Iranu. Według państwowej agencji IRNA liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z pięciu do 40 uczennic.

Minuta po minucie rosła liczba ofiar

Z każdą godziną napływały kolejne, coraz bardziej dramatyczne informacje. Lokalne media relacjonowały, że budynek szkoły został poważnie uszkodzony, a pod gruzami przez wiele godzin trwała akcja poszukiwawcza. Ratownicy przeczesywali zawalone sale lekcyjne, a przed ogrodzeniem gromadziły się rodziny. 

Szkoła w cieniu bazy wojskowej

Do tragedii doszło w Minabie, mieście w prowincji Hormozgan. To właśnie tam znajduje się baza irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – formacji odgrywającej kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa państwa. Władze w Teheranie przekonują, że to ten obiekt był celem ataku, a szkoła znalazła się w strefie uderzenia. 

Reklama

Pierwsze ofiary tej fali nalotów

Zabite uczennice to – według oficjalnych komunikatów – pierwsze potwierdzone ofiary śmiertelne na terytorium Iranu w wyniku obecnej fali nalotów. Początkowo obejmowały one Teheran, później rozszerzyły się na inne regiony kraju. Dotąd informowano głównie o zniszczeniach infrastruktury wojskowej i przemysłowej.

Teraz w centrum uwagi znalazły się dzieci. W kraju, w którym pamięć o wojnie z Irakiem i cywilnych ofiarach wciąż jest żywa, obrazy z Minabu mogą stać się punktem zwrotnym – zarówno w retoryce władz, jak i w społecznych nastrojach. Oficjalne oświadczenia mówią o „zbrodni” i zapowiadają „stanowczą odpowiedź”.

Źródło: PAP, Zdj. PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama