W maju ruszy proces 62-latka oskarżonego o celowe rozjechanie psa samochodem. Stało się to na oczach właściciela czworonoga. Zwierzę nie przeżyło.
Do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku przy ul. Zięby na warszawskim Ursynowie. Z ustaleń policjantów wynika, że właściciel wyszedł ze swoim cocker spanielem na popołudniowy spacer. Zaprowadził go tam, gdzie psy mogą biegać luzem. Był to teren zielony w pobliżu polnej drogi.