Irańskie ataki na bazy wojskowe wykorzystywane przez Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie spowodowały straty sięgające około 800 mln dolarów – wynika z analizy opublikowanej przez BBC, opartej m.in. na raporcie Center for Strategic and International Studies.
Współautor raportu, Mark Cancian, podkreślił, że rzeczywista skala zniszczeń może być jeszcze większa, ponieważ przedstawione dane nie obejmują wszystkich strat.
Znaczna część szkód powstała podczas pierwszej fali irańskich ataków odwetowych, które nastąpiły po uderzeniach USA i Izraela na Iran pod koniec lutego.
Celem ataków były m.in.:
Uderzenia odnotowano w kilku krajach regionu, w tym w Jordania, Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także w Kuwejt i Arabia Saudyjska.
Jednym z najpoważniejszych incydentów był atak na radar systemu obrony przeciwrakietowej THAAD w bazie lotniczej w Jordanii. Sam radar AN/TPY-2, wykorzystywany do wykrywania i śledzenia rakiet balistycznych, wart jest około 485 mln dolarów.
Dodatkowe 310 mln dolarów strat to uszkodzenia budynków, infrastruktury oraz wyposażenia baz wojskowych.
Według danych przytaczanych przez BBC, straty materialne to tylko część kosztów wojny. Od początku konfliktu zginęło również 13 amerykańskich żołnierzy.
Z kolei organizacja Human Rights Activists News Agency informuje, że łączna liczba ofiar wojny sięga już około 3200 osób, w tym 1400 cywilów.
Koszty całego konfliktu rosną w szybkim tempie. Według szacunków:
Pentagon zabiega obecnie o kolejne 200 mld dolarów na finansowanie działań militarnych. Minister obrony Pete Hegseth zaznaczył, że kwota ta może jeszcze ulec zmianie.
Konflikt na Bliskim Wschodzie generuje więc nie tylko ogromne straty materialne, ale także rosnące koszty finansowe i humanitarne, które z każdym dniem stają się coraz większym wyzwaniem dla zaangażowanych stron.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze