- Stoimy przed wyborem pomiędzy dyplomacją a wojną. Może nie jutro, może nie za trzy miesiące, ale w niedługim czasie - tak Barack Obama zwrócił się do krytyków porozumienia z Iranem. Prezydent USA podkreślił, że "interwencja militarna byłaby o wiele mniej skuteczna niż ta umowa, by powstrzymać Iran przed wyprodukowaniem broni jądrowej".
Obama odniósł się również do krytyki porozumienia ze strony premiera Izraela.- Przyjmuję do wiadomości, że premier Netanjahu sprzeciwia się temu porozumieniu, sprzeciwia się mu bardzo stanowczo. Nie wątpię w jego szczerość.