2,5 godziny spędził w Chicago Barack Obama. Prezydencka "ekspresowa" wizyta była związana z oddaniem głosu w wyborach we wczesnym głosowaniu, które jest możliwe w niektórych amerykańskich miastach i stanach.
"Hallo, everybody!" - tak przywitał wszystkich Barack Obama wchodząc do lokalu wyborczego, gdzie mimo wizyty samego prezydenta wcale nie panował nastrój napięcia. Wprost przeciwnie - było dużo zartów i śmiechu. Barack Obama jest pierwszym prezydentem w historii, który skorzystał z wcześniejszego głosowania i nie czekał na ostatnią chwilę, czyli do 6 listopada.