Rok szkolny się zbliża, a placówka nadal nie jest gotowa na przyjęcie dzieci, dlatego kandydatka PiS na premiera postanowiła zakasać rękawy i razem z rodzicami wzięła się do pracy.
Jak argumentowała, wójt Pcimia wystąpił wprawdzie do MEN-u o pomoc finansową na remont szkoły, która ucierpiała wskutek huraganu, ale wskutek czasochłonnych procedur pieniądze nadeszły dopiero pod koniec roku szkolnego i nie wiadomo, czy szkołę uda się wyremontować przed 1 września.