W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i prokurator generalny przyznał, że z „przedstawionych na potrzeby postępowania opinii wynika, że anomalie występują, ale nie zakłócają końcowego wyniku wyboru prezydenta Polski; wszystko wskazuje na to, że jego zaprzysiężenie się odbędzie”.
Czy to już koniec tańcu na prezydenturze koalicji 13 grudnia? Czy opcja atomowa, czyli nieuznanie wyboru demokratycznego prezydenta Polski przechodzi do historii polskiej parodii politycznej? A może będzie jeszcze próba podważenia tego wyboru i 6 sierpnia nastąpi kolejna próba? Na razie wiemy jedno, Adam Bodnar przyznał publicznie, że do zaprzysiężenia może dojść.