Pacjenci w całej Polsce coraz częściej słyszą w aptekach, że przepisany lek „nie jest aktualnie dostępny”. Problem dotyczy m.in. preparatów stosowanych przy alergiach i zaburzeniach lękowych. Główny Inspektorat Farmaceutyczny ostrzega, że utrudnienia mogą potrwać nawet do września.
W aptekach w całym kraju pojawiły się problemy z dostępnością części leków, co zaczyna realnie utrudniać realizację recept. Jak informuje portal next.gazeta.pl, braki dotyczą m.in. preparatów stosowanych w leczeniu alergii oraz zaburzeń lękowych.
Główny Inspektorat Farmaceutyczny wskazuje, że sytuacja nie oznacza całkowitego wycofania leków z rynku, lecz przejściowe problemy z ich dostępnością. W praktyce oznacza to, że pacjenci mogą nie znaleźć w aptece konkretnego opakowania lub dawki, mimo że lek formalnie pozostaje w obrocie.
Jednym z problemów jest ograniczona dostępność preparatów zawierających ebastynę — substancję stosowaną w leczeniu objawów alergii. Dotyczy to zarówno tabletek w dawkach 10 mg i 20 mg, jak i wybranych opakowań tabletek ulegających rozpadowi w jamie ustnej.
Trudności obejmują także leki z buspironem, wykorzystywane w terapii zaburzeń lękowych. W tym przypadku chodzi o dawki 5 mg i 10 mg w większych opakowaniach. Jak przekazuje GIF, ich zapasy w hurtowniach są obecnie mocno ograniczone, a na rynku brakuje bezpośrednich zamienników.
Według inspekcji farmaceutycznej przyczyną problemów są czasowe wstrzymania dostaw i ograniczenia po stronie producentów. W efekcie część aptek nie otrzymuje regularnych dostaw, co powoduje lokalne braki.
Urzędnicy uspokajają jednak, że sytuacja powinna się stopniowo poprawiać, a powrót pełnej dostępności części leków jest spodziewany jeszcze w najbliższych tygodniach. W niektórych przypadkach problemy mogą jednak utrzymać się nawet do września.
Pacjentom, którzy nie mogą zrealizować recepty, zaleca się kontakt z lekarzem w celu ewentualnej zmiany terapii lub znalezienia odpowiednika dostępnego na rynku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze