Wakacje to czas, kiedy łatwo zapomnieć o codziennych zasadach ostrożności. Plaże i baseny kojarzą się z beztroską, swobodą i odpoczynkiem, dlatego wielu rodziców nie widzi nic niepokojącego w tym, że najmłodsze dzieci biegają po nich całkowicie nago. Zdaniem specjalistów takie podejście może jednak nieść ze sobą realne zagrożenia.
– Dla większości dorosłych dziecięca nagość jest czymś całkowicie naturalnym i niewinnym. Problem polega na tym, że nie wszyscy patrzą na nią w taki sam sposób – zwraca uwagę Katarzyna Poniatowska, starsza specjalistka ds. ochrony dzieci z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Ekspertka podkreśla, że współczesne technologie sprawiają, iż wystarczy chwila nieuwagi, aby wizerunek dziecka został utrwalony i rozpowszechniony bez wiedzy rodziców.
Jak zaznacza Katarzyna Poniatowska, dziś praktycznie każdy ma przy sobie smartfon z aparatem. Oznacza to, że na zatłoczonej plaży czy przy hotelowym basenie dziecko może zostać sfotografowane lub nagrane przez zupełnie obcą osobę.
– Nie ma służb, które monitorują plaże pod kątem takich sytuacji. Rodzice nie mają też żadnej kontroli nad tym, kto wykonuje zdjęcie ani do czego później zostanie ono wykorzystane – mówi ekspertka.
To właśnie utrata kontroli nad wizerunkiem dziecka jest jednym z głównych powodów, dla których specjaliści apelują o zachowanie ostrożności. Zdjęcia wykonane bez zgody opiekunów mogą trafić do internetu lub zostać wykorzystane w sposób, którego rodzice nie są nawet w stanie przewidzieć.
Zdaniem Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę założenie dziecku stroju kąpielowego ma znaczenie nie tylko praktyczne. To również element budowania świadomości dotyczącej prywatności i granic własnego ciała.
Dziecko uczy się w ten sposób, że istnieją części ciała, które są intymne i nie powinny być odsłaniane w obecności obcych osób. Taka wiedza stanowi jeden z fundamentów późniejszej ochrony przed wykorzystaniem seksualnym.
Na tej zasadzie opiera się program edukacyjny GADKI, przygotowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Jego nazwa powstała z pierwszych liter najważniejszych wskazówek przekazywanych dzieciom. Program uczy m.in., że mają prawo powiedzieć „nie”, powinny szukać pomocy, gdy coś je niepokoi, mówić o trudnych tajemnicach oraz pamiętać, że ich ciało należy wyłącznie do nich, a intymne części wymagają szczególnej ochrony.
Dla rodziców przygotowano również materiały edukacyjne i animacje, które pomagają rozpocząć z dziećmi rozmowę o bezpieczeństwie, granicach i ochronie własnej intymności.
Eksperci podkreślają, że rozmowy o bezpieczeństwie dzieci nie powinny ograniczać się wyłącznie do ostrzegania przed obcymi. Zagrożenia związane z wykorzystaniem seksualnym mają znacznie szerszy wymiar.
Według danych Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę aż 26 proc. dzieci doświadczyło wykorzystania seksualnego bez kontaktu fizycznego, natomiast 8 proc. padło ofiarą wykorzystania z kontaktem fizycznym.
Światowa Organizacja Zdrowia definiuje wykorzystanie seksualne dziecka jako angażowanie go w aktywność seksualną, której nie jest ono w stanie zrozumieć, na którą nie może świadomie wyrazić zgody lub do której nie jest wystarczająco dojrzałe. Nie chodzi wyłącznie o kontakt fizyczny. Wykorzystaniem mogą być także rozmowy o charakterze seksualnym, prezentowanie dziecku takich treści czy inne zachowania nieodpowiednie do jego wieku.
Specjaliści podkreślają, że budowanie świadomości dotyczącej granic własnego ciała już od najmłodszych lat jest jednym z najważniejszych elementów profilaktyki. Nawet pozornie drobne codzienne nawyki – jak zakładanie dziecku stroju kąpielowego w miejscach publicznych – mogą stać się częścią tej edukacji i pomóc kształtować poczucie bezpieczeństwa oraz szacunku do własnej intymności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze