Brytyjski premier Keir Starmer jest gotów wysłać siły pokojowe do Ukrainy na "tak długo, jak będzie trzeba" - podał w poniedziałek dziennik "The Times", powołując się na źródła "z kręgów rządowych". Wojska miałyby kontrolować przyszłe zawieszenie broni i powstrzymać kolejną rosyjską inwazję.
"Będzie to zobowiązanie długoterminowe, mówimy o latach" - powiedział brytyjskiej gazecie anonimowy rozmówca. Operacja potrwa "tak długo, jak będzie to konieczne", by "powstrzymać Rosję".