Po trzech miesiącach zakończył się rządowy program Ceny Paliwa Niżej (CPN). Ministerstwo Finansów oceniło go jako sukces i poinformowało, że kosztował budżet państwa około 4,7 mld zł. Resort przekonuje, że dzięki obniżkom podatków i limitom cen udało się ograniczyć wydatki kierowców oraz utrzymać inflację na niskim poziomie.
Od 1 lipca kierowcy muszą pożegnać się z rozwiązaniami wprowadzonymi w ramach programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Wygasły przepisy przewidujące obniżony podatek VAT na benzynę i olej napędowy oraz mechanizm maksymalnych cen paliw na stacjach.
Ministerstwo Finansów poinformowało, że realizacja programu kosztowała budżet państwa około 4,7 mld zł. Mimo wysokich wydatków resort ocenia jego efekty pozytywnie.
– Program okazał się sukcesem – podkreśliło Ministerstwo Finansów, wskazując, że rozwiązania pozwoliły ograniczyć koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe i wielu przedsiębiorców, a jednocześnie pomogły utrzymać inflację na stosunkowo niskim poziomie. Według danych resortu inflacja w czerwcu wyniosła 2,5 proc. rok do roku.
Program CPN obowiązywał od końca marca. W jego ramach stawka VAT na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty wykorzystywane jako paliwo została obniżona z 23 do 8 procent. Dodatkowo czasowo zmniejszono akcyzę – o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego.
Jednym z najbardziej odczuwalnych dla kierowców elementów programu było również wprowadzenie maksymalnych cen paliw na stacjach, co miało ograniczyć skutki wahań na rynku i ustabilizować koszty tankowania.
Pierwsze zmiany zaczęły obowiązywać już w połowie czerwca, kiedy wygasły przepisy dotyczące obniżonej akcyzy. Od 1 lipca zakończyły się natomiast pozostałe rozwiązania, w tym preferencyjna stawka VAT i regulacja cen.
Zakończenie programu oznacza powrót do standardowych zasad opodatkowania paliw. Teraz kierowcy będą mogli przekonać się, jak szybko wygaśnięcie rządowych dopłat przełoży się na ceny widoczne na stacjach benzynowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze