Reklama

Chłopiec przeżył sześć dni pod gruzami. Trwa dramatyczna walka o ocalałych po trzęsieniach ziemi

Po trzęsieniach ziemi w Wenezueli ratownicy wyciągnęli spod gruzów trzyletnie dziecko, które przeżyło sześć dni w zawalonej budowli. Choć ten „cudowny ratunek” daje nadzieję, eksperci ostrzegają, że czas na ocalenie pozostałych zaginionych niemal się wyczerpał.

Wstrząsające sceny towarzyszyły akcji ratunkowej w Wenezueli, gdzie międzynarodowe zespoły od kilku dni walczą o życie ofiar potężnych trzęsień ziemi. We wtorek jordańscy ratownicy poinformowali o odnalezieniu żywego trzyletniego chłopca, który spędził aż sześć dni pod gruzami zawalonego budynku.

Według władz Wenezueli uratowanym dzieckiem jest Klieber Moran. Chłopiec został natychmiast przetransportowany do szpitala. Nagrania z miejsca akcji pokazują ratowników świętujących moment jego wydobycia – to jedna z nielicznych pozytywnych wiadomości po kataklizmie, który wstrząsnął krajem.

Reklama

Hiszpańskojęzyczna redakcja BBC Mundo określiła ratunek jako „cudowny”, podkreślając wyjątkowość przeżycia dziecka po tak długim czasie uwięzienia. Specjaliści przypominają jednak, że każda kolejna godzina znacząco zmniejsza szanse na odnalezienie kolejnych żywych osób.

Równolegle trwa dramatyczna walka o innych poszkodowanych. Jednym z nich jest około 40-letni Hernan Gil, uwięziony pod gruzami zawalonego centrum handlowego. Ratownicy z Kostaryki poinformowali, że udało się nawiązać z nim kontakt wzrokowy, jednak jego wydobycie wciąż nie jest możliwe.

Reklama

Nie wszystkie historie kończą się jednak sukcesem. Próby ratowania matki z trójką dzieci spod zawalonego dziewięciopiętrowego budynku w Macuto zakończyły się niepowodzeniem. Zespoły z Ekwadoru i USA przerwały działania po ponad 40 godzinach, gdy nie wykryto już oznak życia.

– Ostatecznie uznaliśmy, że to, co tam pozostało, to już śmierć – przekazał kierujący ekipą ekwadorską Jorge Montanero, cytowany przez agencję Reuters.

Bilans tragedii rośnie z każdą godziną. Według najnowszych danych z 24 czerwca zginęło już ponad 1,9 tys. osób, a rannych jest ponad 10,5 tys. ONZ szacuje, że liczba zaginionych może przekraczać 50 tys., co oznacza, że skala katastrofy może być znacznie większa.

Reklama

Po sześciu dniach od wstrząsów narasta również krytyka sposobu prowadzenia akcji ratunkowej. Część zagranicznych zespołów zarzuca władzom utrudnianie działań. Według relacji ratowników z Chile, wenezuelskie służby miały ograniczać dostęp do niektórych stref, obawiając się działań szpiegowskich.

Katastrofa pozostawiła po sobie obraz zniszczeń, jakiego – jak mówią ratownicy – nie widziano w regionie od lat. W wielu miejscach budynki zawaliły się niemal całkowicie, co dodatkowo utrudnia poszukiwania i zmniejsza szanse na odnalezienie ocalałych.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama