Wypowiedź wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat dotycząca relacji polsko-ukraińskich oraz wydarzeń na Wołyniu wywołała szeroką dyskusję w przestrzeni publicznej. Polityk Lewicy odniosła się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu jednostki wojskowej nazwą nawiązującą do UPA, a także do propozycji odebrania mu Orderu Orła Białego.
Największe emocje wzbudził fragment wypowiedzi, w którym Magdalena Biejat mówiła o historycznych wydarzeniach na Wołyniu, używając określenia „ataki na ludność cywilną”. Część komentatorów uznała takie sformułowanie za zbyt łagodne wobec zbrodni dokonanych na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze zarzucające polityk relatywizowanie wydarzeń uznawanych przez polski parlament za ludobójstwo. Krytyczne stanowiska zajęli przedstawiciele części środowisk prawicowych oraz organizacji pielęgnujących pamięć o ofiarach Wołynia.
Jednocześnie Magdalena Biejat podkreśliła, że decyzję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą uhonorowania jednostki nawiązującej do UPA uważa za błąd. Jej zdaniem taki krok szkodzi procesowi budowania dobrych relacji polsko-ukraińskich oraz utrudnia dialog dotyczący trudnej historii.
Polityk skrytykowała również propozycję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, uznając ją za niewłaściwą odpowiedź na działania strony ukraińskiej. Według Biejat Polska powinna wykorzystywać przede wszystkim narzędzia dyplomatyczne.
W wywiadzie wicemarszałek Senatu zaznaczyła także, że nie uważa za właściwe uzależniania przyszłych relacji Polski z Ukrainą czy procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską wyłącznie od rozliczenia historycznych sporów. Podkreślała znaczenie współpracy obu państw w obliczu trwającej wojny i zagrożeń dla bezpieczeństwa regionu.
Dyskusja wokół wypowiedzi Magdaleny Biejat pokazuje, że kwestia pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Dla wielu rodzin oraz środowisk kresowych jest to nie tylko element historii, ale również ważna część pamięci narodowej.
Wraz z kolejnymi debatami dotyczącymi stosunków między Warszawą a Kijowem temat Wołynia regularnie powraca do publicznej dyskusji, wywołując silne emocje zarówno po stronie polityków, jak i opinii publicznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze