Reklama

Chciał „spotkania” z 12-latką!

40-letni mieszkaniec Elbląga usłyszał zarzuty po tym, jak w internecie miał nakłaniać 12-letnią dziewczynkę do kontaktów seksualnych. Dziecko jasno poinformowało go, ile ma lat i do której klasy chodzi, mimo to mężczyzna – według ustaleń śledczych – nalegał na spotkanie. Gdy o sprawie dowiedziała się policja, do jego drzwi o 6.00 rano zapukali funkcjonariusze.

Internetowa korespondencja z dzieckiem

Sprawę prowadzą policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, działający na polecenie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Według dotychczasowych ustaleń 40-latek nawiązał kontakt z 12-latką przez internet. W trakcie rozmów dziewczynka miała wprost napisać, że ma 12 lat i wskazać, w której klasie się uczy. Mimo tej informacji, mężczyzna nie przerwał korespondencji. Przeciwnie – jak wynika z materiału śledztwa – kontynuował ją i składał propozycje spotkania w celach seksualnych. 

To właśnie treść wiadomości stała się podstawą do wszczęcia działań. W takich sytuacjach kluczowe jest szybkie zabezpieczenie dowodów z komunikatorów i serwisów, a także jak najszybsza identyfikacja osoby podejrzanej.

Reklama

Zatrzymanie o świcie i przeszukanie mieszkania

Do zatrzymania doszło w Elblągu. Funkcjonariusze zapukali do mieszkania mężczyzny punktualnie o godzinie 6.00. Według relacji policji 40-latek nie był zaskoczony wizytą. Został zatrzymany, a policjanci przystąpili do przeszukania lokalu.

W mieszkaniu zabezpieczono sprzęt elektroniczny oraz różnego rodzaju nośniki danych. Część laptopów nie miała dysków twardych. Mężczyzna tłumaczył, że zajmuje się naprawą sprzętu elektronicznego, jednak – jak podają śledczy – nie potrafił odpowiedzieć na podstawowe pytania związane z tą działalnością. Zabezpieczone urządzenia i nośniki trafiły do szczegółowej analizy, która ma wykazać, jakie treści były na nich przechowywane i z jakich kont korzystał podejrzany. 

Reklama

Przeszłość karna i podejrzenie posiadania pornografii dziecięcej

Policja ujawniła, że 40-latek nie jest dla wymiaru sprawiedliwości osobą anonimową. Rok wcześniej został prawomocnie skazany za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem dziecka. Teraz, oprócz zarzutu dotyczącego rozmów z 12-latką, śledczy podejrzewają go również o posiadanie pornografii dziecięcej. 

Podczas czynności funkcjonariusze znaleźli również kartę rowerową należącą do innej nieletniej. Ten wątek został włączony do sprawy – śledczy sprawdzają, w jakich okolicznościach dokument trafił do mieszkania podejrzanego i czy może mieć związek z ewentualnymi innymi pokrzywdzonymi.

Reklama

Zarzuty i decyzja o areszcie

Po doprowadzeniu do jednostki policji 40-latek usłyszał zarzut nakłaniania małoletniej poniżej 15. roku życia do obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym. To przestępstwo opisane w Kodeksie karnym, ścigane z urzędu. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu, argumentując go m.in. charakterem zarzucanych czynów, wcześniejszą karalnością oraz koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.

Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego. Za czyny, o które jest obecnie podejrzany, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, przy czym na wymiar ewentualnej kary wpływ może mieć fakt wcześniejszego skazania za przestępstwa o charakterze pedofilskim.

Reklama

Policja: internet nie jest anonimowy

Sprawa z Elbląga stała się dla policji okazją do kolejnego apelu do rodziców i opiekunów dzieci. Funkcjonariusze przypominają, że sprawcy przestępstw seksualnych wobec nieletnich bardzo często wykorzystują komunikatory i serwisy społecznościowe, podając się za rówieśników lub osoby tylko nieznacznie starsze.

Służby zachęcają dorosłych do regularnych rozmów z dziećmi o bezpieczeństwie w sieci, kontroli ustawień prywatności i reagowania na niepokojące sygnały – zmianę zachowania, tajemniczość wokół telefonu czy komputera, ukrywanie treści rozmów. Podkreślają również, że internet nie jest przestrzenią anonimową – każda taka aktywność może zostać namierzona, a osoby skrzywdzone w sieci mają prawo do ochrony i wsparcia ze strony organów ścigania. 

Reklama

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/12/2025 08:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama