Globalni producenci samochodów coraz częściej przenoszą produkcję do Chin, które stają się nie tylko rynkiem sprzedaży, ale także centrum eksportowym dla całego świata. Nowa strategia oznacza niższe koszty i większą konkurencję, ale jednocześnie może prowadzić do likwidacji setek tysięcy miejsc pracy w Europie i USA.
Przez lata auta powstawały w Chinach głównie na potrzeby tamtejszego rynku – według zasady „w Chinach dla Chin”. Teraz ten model zaczyna się zmieniać, a Chiny coraz częściej stają się także bazą eksportową dla całego świata.
Światowi producenci aut coraz częściej przyjmują podejście „w Chinach dla Chin i reszty świata”, traktując ten kraj jako globalne zaplecze produkcyjne.
Zmianę kierunku uwidoczniły m.in. targi motoryzacyjne w Pekinie, które rozpoczęły się 24 kwietnia – zaprezentowano tam aż 181 nowych modeli produkcyjnych i 71 koncepcyjnych. Tempo rozwoju, określane jako „China speed”, wyznacza dziś standardy dla całej branży.

fot. Volkswagen Group
Produkcja w Chinach dla rynków zagranicznych to już nie wyjątek, lecz coraz powszechniejsza praktyka. Do Europy trafiają m.in. produkowane w Chinach:
Dodatkowo koncern Jaguar Land Rover planuje produkcję nowych modeli submarki Freelander w Chinach we współpracy z Chery. W ciągu pięciu lat na globalne rynki ma trafić pięć nowych modeli.
Skala zmian jest ogromna. Z danych European Automobile Manufacturers' Association wynika, że:
Co więcej, chińskie fabryki mają moce produkcyjne przekraczające 50 mln aut rocznie, a wykorzystują zaledwie około połowy swoich możliwości.
Przenoszenie produkcji do Chin może mieć poważne konsekwencje dla zatrudnienia w Europie i Stanach Zjednoczonych. Niższe koszty i ogromna skala produkcji sprawiają, że koncerny coraz częściej decydują się na eksport zamiast lokalnej produkcji.
Eksperci ostrzegają, że w dłuższej perspektywie może to oznaczać likwidację setek tysięcy miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym poza Azją.
Zmiana strategii to także zapowiedź ostrzejszej walki cenowej i rosnącej konkurencji. Firmy, które nie dostosują się do tempa narzucanego przez Chiny, mogą mieć trudności z utrzymaniem pozycji na rynku.
Motoryzacja wchodzi w nową fazę, w której kluczowe znaczenie mają koszty, skala produkcji i dostęp do technologii – a te coraz częściej koncentrują się właśnie w Chinach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze