Reklama

Chiny obejmują restrykcjami europejskie firmy. Czy to reakcja na decyzje UE?

Siedem europejskich przedsiębiorstw trafiło na chińską listę kontroli eksportu. Oznacza to ograniczenia w dostępie do produktów podwójnego zastosowania. Pekin wskazuje na kwestie bezpieczeństwa i dostawy broni na Tajwan, eksperci widzą jednak szerszy kontekst.

Chińskie restrykcje uderzają w europejskie firmy

Chińskie ministerstwo handlu zdecydowało o objęciu siedmiu podmiotów z Unii Europejskiej specjalnymi ograniczeniami eksportowymi. Od momentu ogłoszenia decyzji chińskie firmy oraz ich partnerzy nie mogą dostarczać tym przedsiębiorstwom tzw. towarów podwójnego zastosowania.

Na liście znalazły się m.in. FN Herstal wraz ze spółką-matką FN Browning Group, niemiecka Hensoldt AG oraz cztery firmy z Czech.

Ograniczenia obejmują nie tylko chińskich eksporterów – zakaz dotyczy także zagranicznych podmiotów, które chciałyby przekazywać tym firmom technologie lub produkty pochodzące z Chin.

Reklama

Pekin: chodzi o bezpieczeństwo i zobowiązania międzynarodowe

Chińskie władze uzasadniają swoją decyzję względami bezpieczeństwa oraz reakcją na działania firm powiązanych z sektorem zbrojeniowym.

"Działania Chin są zgodne z prawem i wymierzone jedynie w niewielką liczbę podmiotów powiązanych z wojskiem, które brały udział w sprzedaży broni na Tajwan lub w zmowie z nim" - oświadczył chiński resort handlu.

"Decyzja została podjęta w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego i interesów Chin oraz wypełnienia zobowiązań międzynarodowych, takich jak nierozprzestrzenianie broni" - dodało ministerstwo.

Reklama

Odpowiedź na działania UE? W tle napięcia geopolityczne

Zdaniem obserwatorów decyzja Pekinu może być częścią szerszego sporu z Unią Europejską. Dzień wcześniej Bruksela wprowadziła nowe restrykcje wobec podmiotów powiązanych z Chinami w ramach kolejnego pakietu sankcji na Rosję.

Jak informuje South China Morning Post, UE objęła ograniczeniami 27 firm z Chin, oskarżając je o wspieranie Rosji i Białorusi w omijaniu sankcji oraz dostarczanie sprzętu wykorzystywanego w wojnie w Ukrainie.

Cytowany przez dziennik ekspert Xu Tianchen z Economist Intelligence Unit ocenia, że "wrogość między obydwoma mocarstwami nie wykazuje oznak słabnięcia".

Reklama

Tajwan w centrum sporu między Chinami a Zachodem

Cała sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst napięć wokół Tajwanu. Władze w Pekinie uznają wyspę za część swojego terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu jej podporządkowania.

Z kolei rząd w Tajpej konsekwentnie odrzuca te roszczenia, podkreślając, że przyszłość wyspy powinna zależeć wyłącznie od jej mieszkańców.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama