Nie milkną echa po informacji, że na polskiej części Morza Bałtyckiego odkryto potężne złoża ropy i gazu. Wielu komentatorów pisało, że Polska może stać się drugą Norwegią. Czy jest na to szansa?
Złoża ropy i gazu zostały zlokalizowane na północ od Świnoujścia przez kanadyjską spółkę Central European Petroleum (CEP), która napisała, że to "największe konwencjonalne złoże węglowodorów odkryte dotychczas w Polsce i jedno z największych konwencjonalnych złóż ropy naftowej odkryte w Europie w ostatniej dekadzie". Po dokonaniu wstępnych odwiertów wykazano, że zawiera ono 22 mln ton ropy naftowej i kondensatu oraz 5 mld metrów sześciennych gazu o jakości handlowej.