Reklama

Dolny Śląsk po nawałnicy

30/07/2013 10:12

Podtopienia, awarie prądu i połamane drzewa. To najpoważniejsze skutki nawałnicy, która przeszła nad całym Dolnym Śląskiem. W powiecie lubańskim starosta wprowadził alarm przeciwpowodziowy.

Odbyło się tam spotkanie sztabu kryzysowego - powiedział IAR Grzegorz Miedziak z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Jak dodał, sytuacja jest trudna ze względu na wodę, spływającą z pól. W części miejscowości nie ma prądu.

Najbardziej ucierpiały Miłoszów, Kościelnik i Olszyna w powiecie lubańskim, które zostały podtopione. Trudna sytuacja jest również w samym Lubaniu, Bogatyni, Zgorzelcu, Świdnicy, Żórawinie, Łosinie i Bolesławcu.

Na trasie kolejowej między Wrocławiem a Oleśnicą pomiędzy Grabownem a Dobroszycami powalone drzewa zablokowały tory. Z pociągu ewakuowano 25 pasażerów.

Wskutek opadów, w kilku miejscach podtopieniu i zalaniu uległa droga między Gryfowem Śląskim a Lubaniem. Policja wyznaczyła objazdy. Powalone drzewa zablokowały jezdnię w obu kierunkach między Długołęką a Bykowem.

Najczęściej strażacy są wzywani do połamanych drzew, pozrywanych linii energetycznych, podmytych dróg, zalanych piwnic i zatkanych studzienek kanalizacyjnych W wielu miejscach Wrocławia burza zamieniła ulice w rwące potoki.

iar
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama