Polski turysta zginął na północy Włoch, gdy spadł z wysokiej skarpy do jeziora Garda - podała telewizja RAI. Mężczyzna z dwiema innymi osobami brał udział w wycieczce rowerowej i oddalił się od nich, by podziwiać widoki, po czym prawdopodobnie stracił równowagę i wpadł do jeziora.
Do wypadku, jak podano w lokalnym dzienniku telewizyjnym z Lombardii, doszło w piątek w rejonie miejscowości Gargnano w prowincji Brescia.