Wersal, Francja. - Francja jest w stanie wojny. Ataki, do których doszło w piątek, są aktem wypowiedzenia wojny - tymi słowami rozpoczął nadzwyczajne przemówienie przed parlamentem francuski prezydent Francois Hollande. To reakcja na ataki terrorystyczne w Paryżu, w których zginęło co najmniej 129 osób.
- Syria stała się największą na świecie fabryką produkującą terrorystów - mówił Hollande. - Dzisiaj potrzebujemy zwiększenia intensywności nalotów i wsparcia tych, którzy walczą w Syrii z tzw. Państwem Islamskim. I my to zapewnimy - przekonywał.