W nocy z 29 na 30 czerwca na niebie będzie można obserwować czerwcową pełnię Księżyca, znaną jako Truskawkowy Księżyc. Nazwa zjawiska nie oznacza jednak, że tarcza przybierze truskawkowy kolor. To określenie wywodzi się z tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej i nawiązuje do sezonu zbioru dzikich truskawek.
Czerwcowa pełnia Księżyca będzie widoczna najbliższej nocy, z 29 na 30 czerwca. Około godziny 1.58 tarcza Srebrnego Globu będzie niemal w całości oświetlona, patrząc z Ziemi.
To jedno z tych zjawisk astronomicznych, które można obserwować bez specjalistycznego sprzętu. Do podziwiania pełni nie jest potrzebny teleskop ani lornetka. Najważniejsze będą dobra pogoda, odsłonięty horyzont i miejsce oddalone od silnego miejskiego oświetlenia.
Określenie Truskawkowy Księżyc pochodzi od angielskiej nazwy Strawberry Moon. Wywodzi się z tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, dla których obserwacja nieba była ważnym elementem porządkowania czasu i zmian zachodzących w naturze.
Czerwcowa pełnia przypadała na okres dojrzewania i zbioru dzikich truskawek. To właśnie dlatego zyskała owocową nazwę. Nie miała ona związku z kolorem Księżyca, lecz z porą roku i pracami wykonywanymi w tym czasie.
Mimo sugestywnej nazwy Truskawkowy Księżyc nie oznacza, że tarcza Księżyca stanie się różowa lub czerwona. Najczęściej będzie miała barwę białą, kremową albo żółtawą.
Ciepłe odcienie mogą pojawić się wtedy, gdy Księżyc znajduje się nisko nad horyzontem. To efekt przechodzenia jego światła przez grubszą warstwę atmosfery. W takich warunkach tarcza może wydawać się bardziej pomarańczowa lub złocista, ale nie jest to reguła i zależy od przejrzystości powietrza, wilgotności oraz zachmurzenia.
Choć dziś największą popularność zdobyła amerykańska nazwa Truskawkowy Księżyc, w Europie czerwcową pełnię określano inaczej. Funkcjonowały między innymi nazwy pełnia miodowa, pełnia różana i pełnia kwiatowa.
Te określenia również odnosiły się do natury. Czerwiec był czasem kwitnienia roślin, zbierania miodu i bujnego rozwoju przyrody. Pełnia była więc nie tylko zjawiskiem na niebie, ale także znakiem sezonu.
Tegoroczny Truskawkowy Księżyc będzie dodatkowo określany jako mikroksiężyc. Oznacza to, że pełnia przypada w okresie, gdy Księżyc znajduje się blisko apogeum swojej orbity, czyli jednego z najbardziej oddalonych punktów od Ziemi.
Dla obserwatorów różnica nie będzie bardzo wyraźna gołym okiem. Tarcza może wydawać się nieco mniejsza niż podczas typowej pełni, a szczególnie w porównaniu z tak zwaną superpełnią. Mimo to zjawisko może być atrakcyjne wizualnie, zwłaszcza tuż po wschodzie Księżyca.
Najlepsze warunki do obserwacji będą w miejscach z dobrą widocznością w kierunku horyzontu, z dala od wysokich budynków, drzew i mocnych świateł. Warto wybrać otwartą przestrzeń, polanę, brzeg jeziora albo punkt widokowy.
Księżyc będzie dobrze widoczny także bez przygotowań, o ile niebo pozostanie pogodne. Osoby planujące zdjęcia powinny zwrócić uwagę na moment, gdy tarcza znajduje się nisko nad horyzontem. Wtedy pełnia może wyglądać najbardziej efektownie, szczególnie w zestawieniu z krajobrazem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze