Kolumbijskie służby, wojsko i ochotnicy walczą z gigantycznym wyciekiem ropy na rzece Mira. Skażenie wody to skutek akcji partyzantów z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii, którzy zbombardowali rurociąg niedaleko miasta Tumaco, w południowo - zachodniej części kraju.
Do rzeki wyciekło ok. 10 tys. baryłek ropy. To największa katastrofa ekologiczna w historii tego kraju. Szacuje się, że ok. 150 tys. osób pozbawionych jest dostępu do wody pitnej. Na skażonym rejonie rejonie wprowadzono stan wyjątkowy.