Reklama

Groźby pod adresem premiera Izraela. Irańscy Strażnicy Rewolucji zapowiadają „pościg i zabójstwo”

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystosował ostre groźby wobec premiera Izraela Benjamina Netanjahu. W opublikowanym komunikacie zapowiedziano, że jeśli izraelski przywódca „nadal będzie żył”, Iran będzie go ścigał i doprowadzi do jego śmierci. Oświadczenie pojawiło się w czasie trwającej od końca lutego eskalacji militarnej między Iranem, Izraelem i USA.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział w niedzielę, że będzie dążył do zabicia premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Oświadczenie opublikowano na oficjalnej stronie formacji Sepah News.

W komunikacie irańscy wojskowi określili izraelskiego przywódcę mianem „zbrodniarza” i zapowiedzieli, że jeśli nadal pozostanie przy życiu, będą go ścigać „ze wszystkich sił”, aż doprowadzą do jego śmierci.

Groźby pojawiły się w czasie gwałtownej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. Od 28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą naloty na cele w Iranie. Teheran odpowiada atakami rakietowymi i dronowymi wymierzonymi w Izrael oraz w amerykańskie instalacje wojskowe w regionie. Celem irańskich uderzeń stają się również państwa Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się bazy wojsk USA.

Reklama

Netanjahu zwrócił się do Irańczyków

Krótko po rozpoczęciu operacji militarnych premier Izraela zwrócił się bezpośrednio do społeczeństwa Iranu. Podkreślał wówczas, że Irańczycy nie są wrogami Izraela, a wspólnym przeciwnikiem są – jak mówił – rządy ajatollahów.

Netanjahu sugerował również, że obecna sytuacja może stworzyć warunki do zmian politycznych w Iranie. Wzywał Irańczyków, by „wzięli swój los w swoje ręce” i doprowadzili do powstania „nowego, wolnego Iranu”. Zaapelował też do irańskich służb bezpieczeństwa o złożenie broni.

Rosnące straty po obu stronach

Konflikt szybko przyniósł poważne konsekwencje humanitarne. Według dostępnych danych w wyniku nalotów na Iran zginęło około 1300 cywilów. Około 3,2 miliona osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a blisko 22 tysiące budynków cywilnych zostało uszkodzonych.

Reklama

Ataki odwetowe Iranu również spowodowały ofiary. Zginęło około 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy oraz 15 izraelskich cywilów.

Region na krawędzi eskalacji

Analitycy ostrzegają, że otwarte groźby kierowane wobec przywódców państw oraz rosnąca liczba ataków mogą doprowadzić do dalszej destabilizacji całego regionu Bliskiego Wschodu. Konflikt, który początkowo miał charakter ograniczonej operacji militarnej, coraz bardziej przypomina szeroko zakrojoną konfrontację między Iranem a sojuszem Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Na razie nie widać sygnałów, które wskazywałyby na szybkie zakończenie walk lub rozpoczęcie negocjacji. Tymczasem napięcie w regionie wciąż rośnie.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama