Reklama

Hollywood na rozdrożu? Reżyserzy alarmują w sprawie przyszłości Warner Bros

Możliwe przejęcie Warner Bros. Discovery przez Netflix lub Paramount budzi rosnący niepokój wśród twórców filmowych. Amerykańska Gildia Reżyserów prowadzi zakulisowe rozmowy z potencjalnymi nabywcami, obawiając się skutków dalszej konsolidacji rynku i zagrożeń dla kina jako medium.

Przyszłość jednej z najbardziej ikonicznych wytwórni filmowych świata znalazła się w centrum uwagi Hollywood. Amerykańska Gildia Reżyserów (DGA) potwierdziła, że prowadzi rozmowy z Netfliksem oraz Paramountem w sprawie możliwego przejęcia Warner Bros. Discovery. Jak podkreśla prezes związku, Christopher Nolan, stawką tych spotkań jest nie tylko los studia, ale także kierunek, w jakim zmierza cała branża filmowa.

Choć rozmowy trwają, gildia nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska wobec ewentualnej transakcji. Nolan zaznacza, że związek nie zamierza ani popierać, ani blokować przejęcia na tym etapie. — To moment wymagający ostrożności i realizmu — przyznał w rozmowie z branżowymi mediami, dodając, że najlepszym scenariuszem byłoby zachowanie niezależności przez Warner Bros.

Reklama

Reżyser zwrócił uwagę, że zarówno Netflix, jak i Paramount w ostatnim czasie sygnalizują większą otwartość na tradycyjną dystrybucję kinową. Choć są to – zdaniem DGA – pozytywne zmiany, nie idą one jeszcze w parze z jednoznacznymi gwarancjami. Szczególne obawy w przypadku Netflixa dotyczą przyszłości premier kinowych, natomiast w kontekście Paramount Skydance pojawia się kwestia kontroli właścicielskiej i potencjalnych wpływów politycznych.

Dodatkowym sygnałem niepewności jest decyzja Netflixa o zawarciu gotówkowej umowy z Warner Bros. Discovery, bez udziału akcji. Choć kontrakt został już podpisany, rywalizacja o przejęcie studia wciąż pozostaje otwarta, a Paramount nadal liczy się jako poważny gracz.

Reklama

Zdaniem Nolana kluczowym problemem pozostaje postępująca koncentracja mediów. Każda kolejna fuzja oznacza bowiem redukcję etatów i ograniczenie różnorodności na rynku. Gildia obawia się, że dalsze łączenie gigantów medialnych może negatywnie odbić się zarówno na twórcach, jak i na widzach.

DGA konsekwentnie opowiada się również za utrzymaniem 60-dniowego okna kinowego przed premierą streamingową, wskazując na model stosowany przez Disneya jako sprawdzony i korzystny dla branży. W ocenie reżyserów to jeden z ostatnich bastionów chroniących przyszłość kin.

Reklama

— To bardzo trudny moment dla całego środowiska filmowego — podsumował Nolan. — Utrata dużego studia to nie tylko problem biznesowy, ale cios w fundamenty kina, jakie znamy.

Źródło: kultura.onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama