W Urzędzie Celnym w Legnicy instruktor zastrzelił jednego z celników w czasie zajęć z obsługi broni. Zdaniem prokurator Liliany Łukasiewicz, najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek.
W czasie zajęć padło polecenie, aby wyjąć z broni magazynki. Tak też zrobiono. Jednak w komorze nabojowej pistoletu należącego do instruktora strzeleckiego został jeden nabój, który został przypadkowo wystrzelony podczas instruktażu, jakiego udzielał instruktor mężczyźnie, który zginął.