Reklama

Lewandowski nie dla Besiktasu. Transfer upadł przez wiek i pieniądze

Robert Lewandowski mógł być rozważany jako kandydat do gry w Besiktasie Stambuł, ale temat transferu został ostatecznie zamknięty. Były trener tureckiego klubu Sergen Yalçın ujawnił, że sprzeciwił się sprowadzeniu polskiego napastnika. Jak tłumaczył, chodziło o wiek zawodnika, koncepcję budowy zespołu oraz oczekiwania finansowe, które miały wynosić 15 milionów euro premii za podpis i 12 milionów euro rocznej pensji.

Temat Lewandowskiego pojawił się w Besiktasie

Sergen Yalçın, który kończy pracę w Besiktasie Stambuł, opowiedział o kulisach rozmów transferowych z udziałem Roberta Lewandowskiego. Według jego relacji temat sprowadzenia napastnika FC Barcelony pojawił się w rozmowie z prezesem tureckiego klubu Serdalem Adalim.

Szkoleniowiec miał jednak od początku sprzeciwić się takiemu ruchowi. W jego ocenie transfer Lewandowskiego nie pasował do kierunku, w którym Besiktas powinien budować drużynę.

„Nie zgodziłem się na Lewandowskiego” — relacjonował Yalçın.

Reklama

Trener postawił weto

Yalçın przyznał, że do transferu zniechęcił go przede wszystkim wiek polskiego napastnika. Lewandowski urodził się w 1988 roku i pozostaje jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy w europejskiej piłce, ale dla tureckiego szkoleniowca nie był to profil zawodnika, wokół którego chciał budować zespół.

„Co mnie obchodzi, że gra w Barcelonie? Nie podpisałbym kontraktu z 40-latkiem. To sprzeczne z systemem, wedle którego chcemy budować” — mówił trener.

Yalçın przedstawił sprawę w charakterystyczny dla siebie sposób. Jak opowiadał, miał zażartować do prezesa, że jeśli klub sprowadzi Lewandowskiego, to może od razu powinien pomyśleć także o Ricardo Quaresmie, byłym piłkarzu Besiktasu, który ma 42 lata.

Reklama

Wysokie oczekiwania finansowe

Drugim powodem sprzeciwu miały być pieniądze. Według relacji Yalçına Lewandowski miał oczekiwać 15 milionów euro premii za podpis oraz 12 milionów euro rocznej pensji.

„Lewandowski żądał wtedy 15 milionów euro premii za podpis oraz 12 milionów euro rocznej pensji. Czy zrobiłem źle, czy dobrze?” — mówił szkoleniowiec.

To właśnie połączenie wieku zawodnika i kosztów całej operacji miało sprawić, że temat transferu został ostatecznie odwołany. Nie ma informacji, by sprawa przeszła do etapu finalnych negocjacji z udziałem wszystkich stron.

Reklama

Inne nazwiska na liście

Yalçın przekonywał, że zamiast Lewandowskiego widziałby w Besiktasie innych napastników. W rozmowie wskazał Romelu Lukaku oraz Alexandra Sorlotha. Pierwszy z nich występuje w Napoli, drugi jest zawodnikiem Atletico Madryt.

Ostatecznie żaden z tych piłkarzy nie trafił do Stambułu. Sam Besiktas zakończył poprzedni sezon na czwartym miejscu w tureckiej Super Lig, zdobywając 60 punktów.

Po sezonie w klubie doszło do zmian. Kontrakt Sergena Yalçına wygasa z końcem czerwca, a jego następcą ma zostać Vincenzo Italiano, który wcześniej rozwiązał umowę z Bologną za porozumieniem stron.

Reklama

Lewandowski pozostaje piłkarzem Barcelony

Robert Lewandowski jest zawodnikiem FC Barcelony od 2022 roku. Do Katalonii trafił po ośmiu latach gry w Bayernie Monachium, z którym zdobywał mistrzostwa Niemiec i Ligę Mistrzów.

W Barcelonie polski napastnik nadal pełni rolę jednego z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy zespołu. Klub przedstawia go jako zawodnika, który wnosi do ataku bramki, doświadczenie i boiskową wiedzę.

W ostatnich miesiącach nazwisko Lewandowskiego regularnie pojawia się w kontekście możliwych kierunków transferowych. Sprawa Besiktasu, według relacji Sergena Yalçına, miała jednak zakończyć się już na etapie wewnętrznej dyskusji w tureckim klubie.

Reklama

Transfer, który pozostał tylko tematem

Historia ujawniona przez byłego trenera Besiktasu pokazuje, że nazwisko Roberta Lewandowskiego wciąż funkcjonuje na rynku jako magnes dla dużych klubów spoza najmocniejszych lig europejskich. Jednocześnie pokazuje też, że przy tak doświadczonych zawodnikach kluczowe stają się nie tylko umiejętności, ale również wiek, koszty kontraktu i strategia budowy drużyny.

W przypadku Besiktasu przeważyło stanowisko trenera. Temat transferu został zamknięty, zanim stał się realną operacją na ostatniej prostej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama