W internecie, łatwiej niż w "realu", przyłączyć się do "hejtingu" - czyli poniżania i ośmieszania konkretnej osoby.
Świadkowie przemocy w internecie, zamiast ją przerwać, przyłączali się do sprawcy, rozsyłając kompromitujące materiały o ofierze tych działań. Tak wynika z badań przeprowadzonych wśród gimnazjalistów korzystających z internetu i portali społecznościowych.