Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu wszystko wyglądało klarownie — KGHM Zagłębie Lubin przewodziło stawce i wydawało się, że złapało właściwy rytm na kluczowy moment sezonu. Piłka nożna w Polsce lubi jednak momenty zwrotne. Ten przyszedł w piątkowy wieczór w Lublinie
Motor Lublin nie był faworytem starcia z liderem, ale to właśnie gospodarze pokazali więcej konkretów, determinacji i — co najważniejsze — skuteczności. Jedyna bramka meczu, autorstwa Mbaye N’Diaye w 52. minucie, wystarczyła, by zatrzymać „Miedziowych”.
Zespół Leszka Ojrzyńskiego nie potrafił odpowiedzieć. Brakowało tempa, pomysłu w ataku i wykończenia. W efekcie porażka 0:1 kosztowała ich coś więcej niż tylko punkty — także pozycję lidera. Przy identycznym dorobku 41 punktów wyprzedziła ich Jagiellonia Białystok, korzystając z potknięcia rywala.
Równolegle swoje zadanie wykonał Piast Gliwice. Na własnym stadionie drużyna pokonała Radomiaka Radom 3:1, choć wynik nie oddaje w pełni przebiegu spotkania.
Piast szybko objął prowadzenie po trafieniu Jorge Felixa, ale po przerwie Radomiak wrócił do gry dzięki Rafałowi Wolskiemu. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa — Emmanuel Twumasi przywrócił prowadzenie, a w końcówce Leandro Sanca przypieczętował zwycięstwo.
To zwycięstwo może okazać się bezcenne. Piast nie tylko oddalił się od dolnych rejonów tabeli, ale też złapał oddech przed decydującą fazą sezonu.
Motor Lublin i Piast Gliwice wysyłają jasny sygnał: chcą jak najszybciej zamknąć temat utrzymania. Oba zespoły są już bardzo blisko osiągnięcia bezpiecznego pułapu punktowego.
Motor, mający 37 punktów, wyrasta na jedną z największych pozytywnych niespodzianek sezonu. Drużyna Mateusza Stolarskiego punktuje regularnie i coraz śmielej patrzy w górę tabeli.
Piast, z 35 punktami, również znalazł się w komfortowej sytuacji. Jeszcze niedawno balansował na granicy niepewności, dziś może myśleć spokojniej.
Na przeciwnym biegunie pozostają zespoły takie jak Legia Warszawa czy Widzew Łódź, które wciąż nie mogą być pewne ligowego bytu — co tylko podkręca emocje przed kolejnymi kolejkami.
Sezon wchodzi w decydującą fazę i — jak widać — nie ma miejsca na chwilę słabości. Jedno potknięcie może kosztować fotel lidera, a jedno zwycięstwo — dać upragniony spokój. W Ekstraklasie wszystko wciąż pozostaje otwarte.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby awansowali do pucharów to : Zagłębie sprzeda najlepszych zawodników i skończą taj jak Ślask Wrocław ; Motor majac dobrego sponsora dokupi dobrych zawodnikow i pojdzie wojowac w europie.
Gdyby awansowali do pucharów to : Zagłębie sprzeda najlepszych zawodników i skończą taj jak Ślask Wrocław ; Motor majac dobrego sponsora dokupi dobrych zawodnikow i pojdzie wojowac w europie.