Zwierzę znajdowało się w odległości około 100 metrów od brzegu w Stegnie. Waleń obecnie jest odholowywany do Helu, gdzie zbadają go naukowcy. Plaża w nadmorskim kurorcie została czasowo zamknięta.
- Wieloryb znajduje się w stanie delikatnego rozkładu i istnieje ryzyko, że może on skazić wodę - powiedział Łukasz Mielonowski, koordynator ratownictwa Mierzei Wiślanej.