Na kilka dni przed startem mundialu 2026 europejscy giganci dostali pierwsze poważne ostrzeżenia. Hiszpania tylko zremisowała z Irakiem, a Francja sensacyjnie uległa Wybrzeżu Kości Słoniowej. Choć oba zespoły szybko objęły prowadzenie, później kompletnie straciły kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Zamiast spokojnego wejścia w turniejowy rytm pojawiły się pytania, nerwowość i sygnały, że przed mistrzostwami świata nie wszystko działa tak, jak powinno.
W La Coruni kibice spodziewali się spokojnego wieczoru i pewnego zwycięstwa reprezentacji Hiszpanii. Początek rzeczywiście na to wskazywał. Drużyna Luisa de la Fuente szybko przejęła inicjatywę, a prowadzenie dał Ferran Torres, finalizując składną akcję gospodarzy.
Z czasem jednak mecz zaczął wymykać się spod kontroli Hiszpanów. Irak grał coraz odważniej, pressing przynosił efekty, a europejski faworyt miał wyraźne problemy z tempem i organizacją gry. Wyrównanie przyszło po akcji, której niewielu się spodziewało — Merchasz Doski popisał się efektownym strzałem zza bocznej strefy pola karnego, kompletnie zaskakując hiszpańską defensywę.
Remis 1:1 został przyjęty w Hiszpanii z dużym rozczarowaniem. Tym bardziej że rywale nie należą do ścisłej światowej czołówki, a sam sparing miał być pokazem siły przed mundialem w USA, Kanadzie i Meksyku.
W składzie Iraku pojawili się również zawodnicy dobrze znani kibicom Ekstraklasy — Amir Al-Ammari oraz Hussein Ali.
Jeszcze większe zaskoczenie przyniósł mecz w Nantes. Francuzi do przerwy prowadzili z Wybrzeżem Kości Słoniowej po trafieniu Rayana Cherkiego i wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania. Po zmianie stron obraz gry zmienił się jednak diametralnie.
Afrykański zespół zaczął grać agresywniej, szybciej i przede wszystkim skuteczniej. Najpierw do remisu doprowadził Guela Doue, a później decydujący cios zadał Amad Diallo. Francuska defensywa wyglądała momentami chaotycznie, a gospodarze nie potrafili odzyskać kontroli nad spotkaniem.
Porażka 1:2 to dla „Trójkolorowych” coś więcej niż nieudany sparing. To sygnał, że przed mundialem drużyna nadal ma problemy ze stabilnością, szczególnie gdy rywal narzuca wysokie tempo i odważną grę w ofensywie.
Czwartkowe spotkania były jednymi z ostatnich poważnych sprawdzianów przed startem mistrzostw świata. W innych sparingach Iran pokonał Mali 2:0 w Antalyi, natomiast Szwecja — ta sama, która wyeliminowała Polskę w barażach — zremisowała z Grecją 2:2.
Do inauguracji mundialu zaplanowano jeszcze ponad 60 meczów towarzyskich. Turniej rozpocznie się 11 czerwca spotkaniem Meksyku z Republiką Południowej Afryki. Ostatni sparing tuż przed startem mistrzostw rozegra Austria, która zaledwie kilkanaście godzin przed inauguracją zmierzy się w Pasadenie z Gwatemalą.
Niepokojące sygnały płyną również z reprezentacji Polski. Biało-czerwoni przygotowują się do kolejnych wyzwań wyłącznie w starciach z drużynami spoza mundialu, ale wyniki trudno uznać za budujące. Najpierw przegrali we Wrocławiu z Ukrainą 0:2, a następnie zremisowali w Warszawie z Nigerią 2:2.
Im bliżej mundialu, tym więcej pytań zamiast odpowiedzi. I wygląda na to, że tegoroczny turniej może przynieść znacznie więcej niespodzianek, niż jeszcze kilka tygodni temu zakładali eksperci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze