Po serii uderzeń ze strony USA i Izraela oraz irańskiej odpowiedzi, Rada Bezpieczeństwa ONZ spotka się w trybie nadzwyczajnym. Sekretarz generalny wzywa do deeskalacji i przestrzegania prawa międzynarodowego. Debata skoncentruje się na natychmiastowym zakończeniu walk oraz kontrowersjach prawnych z tym związanych.
Rada Bezpieczeństwa ONZ zbiera się w trybie nadzwyczajnym w związku z gwałtowną eskalacją wokół Iranu i całego Bliskiego Wschodu po uderzeniach USA i Izraela oraz irańskich działaniach odwetowych. Na stole jest apel o natychmiastowe zakończenie działań zbrojnych i powrót do rozmów dyplomatycznych, a w tle – spór o legalność operacji i ryzyko dalszego rozlania się konfliktu w regionie.
Nadzwyczajne posiedzenie zaplanowano na sobotę wieczorem czasu polskiego – według dyplomatów ONZ obrady mają rozpocząć się o 16.00 czasu lokalnego w Nowym Jorku, co odpowiada godzinie 22.00 w Polsce. Spotkanie odbywa się w trybie pilnym po wniosku, który – jak wynika z relacji dyplomatycznych – poparły m.in. Francja i Bahrajn, a także Rosja i Chiny; do inicjatywy przychyliły się również inne państwa członkowskie Rady.
W lutym pracom Rady Bezpieczeństwa przewodniczy Wielka Brytania, co oznacza, że to ona prowadzi obrady w ramach miesięcznej prezydencji.
W wystąpieniu podczas posiedzenia spodziewany jest sekretarz generalny ONZ António Guterres. W dotychczasowych reakcjach na eskalację wzywał do natychmiastowego zahamowania spirali przemocy, ostrzegając przed groźbą szerszej destabilizacji regionu i skutkami dla ludności cywilnej. W jego przekazie powtarza się nacisk na przestrzeganie Karty Narodów Zjednoczonych i pilny powrót do działań dyplomatycznych.
Wątek prawny ma być jednym z kluczowych elementów debaty. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zwrócił się do Rady Bezpieczeństwa o interwencję. W liście – cytowanym w relacjach medialnych – wskazał, że Izrael i Stany Zjednoczone miały naruszyć prawo międzynarodowe, a sytuacja wymaga reakcji organu odpowiedzialnego za utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
Rosja i Chiny, które należały do państw wnioskujących o pilne spotkanie, przedstawiają uderzenia jako nieusprawiedliwione użycie siły. W rosyjskich ocenach pojawia się określenie „nieprowokowany akt zbrojnej agresji” oraz zapowiedź postulatu natychmiastowego zakończenia działań militarnych i rozpoczęcia negocjacji. Te stanowiska wpisują się w ostrą międzynarodową linię podziału wokół legalności i skutków operacji zbrojnych przeciwko Iranowi.
W relacjach agencyjnych podkreślano, że Francja – obok działań w ramach ONZ – prowadzi intensywne konsultacje z partnerami na Bliskim Wschodzie. Prezydent Emmanuel Macron mówił o zagrożeniu dla globalnego bezpieczeństwa i potrzebie pilnej deeskalacji, a zarazem wskazywał na konieczność powrotu do rozmów dotyczących spornych kwestii bezpieczeństwa w regionie.
Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że członkowie Rady mają koncentrować się na dwóch równoległych wątkach: wezwaniu do natychmiastowego zakończenia działań zbrojnych oraz sporze o to, czy i w jakim zakresie działania militarne były zgodne z prawem międzynarodowym. W praktyce oznacza to starcie narracji państw potępiających uderzenia z tymi, które wskazują na argumenty bezpieczeństwa i potrzebę ograniczenia zagrożeń w regionie. Dyplomaci zwracają uwagę, że osiągnięcie wspólnego stanowiska bywa w takich sytuacjach trudne, ale sama debata ma znaczenie polityczne: porządkuje przekaz stron i wyznacza presję na działania dyplomatyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze