Reklama

Nękania opozycji c.d.

Polityczny spór w Polsce coraz częściej przenosi się poza sejmowe sale i telewizyjne studia. Ostatnie dni przyniosły serię zdarzeń, które politycy opozycji określają jako element atmosfery narastającej presji wobec środowisk konserwatywnych i niezależnych mediów. Po interwencji policji w siedzibie Telewizji wPolsce24 funkcjonariusze pojawili się także przed domem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Według informacji przekazanych przez rzecznika PiS Rafała Bochenka, patrol policji miał sprawdzić teren wokół posesji po zgłoszeniu dotyczącym możliwej obecności materiałów wybuchowych. Zgłoszenie — jak podkreślono — wpłynęło drogą elektroniczną.

Interwencja policji przed domem prezesa PiS

Do zdarzenia doszło wieczorem na warszawskim Żoliborzu. Funkcjonariusze pojawili się przed posesją Jarosława Kaczyńskiego po otrzymaniu informacji o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych w ogrodzie znajdującym się przy domu prezesa PiS.

Rafał Bochenek poinformował o sprawie za pośrednictwem platformy X. Jak zaznaczył, policjanci chcieli przeprowadzić kontrolę terenu wokół posesji. Jednocześnie rzecznik partii podkreślił, że sama reakcja funkcjonariuszy nie budzi zastrzeżeń, ponieważ służby mają obowiązek reagować na każde potencjalne zagrożenie.

Reklama

- Trwa seria prowokacji wobec opozycji i przybiera ona na sile - napisał Bochenek, sugerując, że podobne incydenty nie są przypadkowe.

Najpierw telewizja, później politycy

To kolejna tego typu sytuacja w ostatnich dniach. Wcześniej funkcjonariusze pojawili się również w siedzibie Telewizji wPolsce24. Powodem miało być anonimowe zgłoszenie dotyczące niebezpiecznych materiałów rzekomo znajdujących się na terenie przy ulicy Woronicza w Warszawie.

Według relacji przedstawicieli stacji zgłoszenie dotyczyło obiektów należących do Telewizji Polskiej w likwidacji, jednak działania służb objęły także okolice redakcji konserwatywnej telewizji.

Reklama

W środowisku związanym z prawicowymi mediami i opozycją pojawiają się głosy, że podobne działania wpisują się w szerszy ciąg zdarzeń wymierzonych w media krytyczne wobec obecnej władzy. Politycy PiS mówią wprost o próbie wywoływania chaosu i budowania atmosfery zagrożenia.

Opozycja mówi o narastającej presji

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że kolejne zgłoszenia dotyczące rzekomych materiałów wybuchowych nie mogą być traktowane wyłącznie jako pojedyncze incydenty. Ich zdaniem mamy do czynienia z coraz bardziej intensywną serią prowokacji, które dotykają zarówno polityków opozycji, jak i niezależnych mediów.

Reklama

Jednocześnie podkreślają, że odpowiedzialność za wyjaśnienie sprawy spoczywa na służbach, które powinny ustalić autorów fałszywych alarmów. Każde takie zgłoszenie uruchamia bowiem procedury bezpieczeństwa, angażuje policję i służby ratunkowe oraz wywołuje niepokój wśród mieszkańców.

Na razie nie poinformowano, aby podczas interwencji przed domem Jarosława Kaczyńskiego odnaleziono jakiekolwiek niebezpieczne materiały. Sprawa pozostaje jednak elementem coraz bardziej napiętej politycznej atmosfery, w której nawet policyjne interwencje stają się przedmiotem ostrego sporu.

Reklama

Źródło: wpolityce.pl Aktualizacja: 19/05/2026 10:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama