Reklama

Nie żyje James Van Der Beek. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 47 lat

James Van Der Beek, aktor znany milionom widzów jako Dawson Leery z kultowego serialu lat 90. „Jezioro marzeń”, nie żyje. O jego śmierci poinformowała w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych żona artysty. W ubiegłym roku aktor ujawnił, że zmaga się z rakiem jelita grubego w trzecim stadium.

Informację o śmierci aktora przekazała jego żona, Kimberly, publikując emocjonalne oświadczenie. Napisała, że jej mąż odszedł spokojnie, otoczony bliskimi. Podkreśliła jego odwagę, wiarę i godność w ostatnich dniach życia, prosząc jednocześnie o uszanowanie prywatności rodziny w czasie żałoby.

James Van Der Beek w listopadzie 2024 roku poinformował, że przechodzi leczenie onkologiczne. Diagnoza – rak jelita grubego w stadium trzecim – była dla niego ogromnym zaskoczeniem. W jego rodzinie nie występowały wcześniej nowotwory, a sam aktor prowadził zdrowy tryb życia. Zaniepokoiły go jednak zmiany w funkcjonowaniu organizmu i metabolizmie. Mimo wprowadzonych zmian w diecie i stylu życia objawy nie ustępowały, dlatego zdecydował się na badania.

Reklama

Jak później wspominał, moment usłyszenia diagnozy był dla niego wstrząsem. Jeszcze chwilę wcześniej czuł ulgę po zakończonym badaniu, by za moment dowiedzieć się, że choruje na nowotwór.

W obliczu kosztownego leczenia aktor zdecydował się wystawić na aukcję pamiątki ze swojej kariery, w tym przedmioty związane z serialem „Jezioro marzeń”. Udało się zebrać blisko 50 tysięcy dolarów, które miały wesprzeć terapię.

James Van Der Beek urodził się 8 marca 1977 roku w Connecticut. Początkowo planował karierę sportową, jednak kontuzja przekreśliła te plany. Wówczas zwrócił się ku aktorstwu. Na scenie zadebiutował w sztuce Edwarda Albee, a w połowie lat 90. pojawił się na dużym ekranie.

Reklama

Przełomem w jego karierze był serial „Jezioro marzeń”, który przyniósł mu ogromną popularność i status idola młodego pokolenia. Choć rola Dawsona przyniosła mu rozpoznawalność na całym świecie, aktor starał się później poszerzać swoje portfolio i unikać zaszufladkowania. Występował w filmach i serialach o różnorodnej tematyce, pojawiając się m.in. w produkcjach komediowych i dramatycznych.

Ostatni raz pracował na planie w 2020 roku. Po usłyszeniu diagnozy skupił się przede wszystkim na rodzinie. Nie pojawił się na jubileuszowym spotkaniu obsady „Jeziora marzeń”, tłumacząc nieobecność stanem zdrowia.

Reklama

Od 2010 roku był mężem Kimberly, producentki filmowej. Para wychowywała sześcioro dzieci. Bliscy podkreślają, że rodzina była dla niego najważniejsza, szczególnie w ostatnich miesiącach życia.

Śmierć aktora poruszyła fanów na całym świecie, dla których na zawsze pozostanie symbolem jednej z najbardziej kultowych produkcji telewizyjnych przełomu lat 90. i początku XXI wieku.

Źródło: wp.film.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama