Amerykańscy naukowcy i inżynierowie stają przed jednym z najbardziej ambitnych energetycznych wyzwań XXI wieku – chcą wykorzystać ukryty potencjał supergorących skał z wnętrza Ziemi.
W Stanach Zjednoczonych nabiera tempa projekt, który może zrewolucjonizować podejście do energii odnawialnej. Clean Air Task Force szacuje, że zaledwie jeden procent zasobów tzw. supergorących skał (ang. superhot rock, SHR) mógłby dostarczyć aż 4,3 terawata energii – czterokrotnie więcej niż łączna moc zainstalowana we wszystkich elektrowniach USA. To również ponad tysiąckrotność obecnej mocy geotermalnej w tym kraju.