Piotr Trafidło, jeden z najbardziej rozpoznawalnych stomatologów w mediach społecznościowych w Polsce, od lat buduje swoją markę na leczeniu celebrytów i własnej rozpoznawalności. Równolegle jednak narastają kontrowersje oraz krytyczne głosy pacjentów, którzy skarżą się na jakość wykonanych zabiegów.
Ostatnio głośno zrobiło się o Filipie Chajzerze, który publicznie skrytykował bonding wykonany przez Trafidłę, wskazując na powikłania i pogorszenie stanu zdrowia. Wcześniej stomatolog był bohaterem materiału programu „Alarm” TVP, a w 2023 roku Okręgowa Rada Lekarska w Rzeszowie podjęła uchwałę o skreśleniu jego praktyki z rejestru. Choć później został przywrócony do zawodu, początek 2026 roku przyniósł mu kolejne problemy – tym razem prawne.
Jak ustalił portal DoRzeczy.pl, 18 lipca 2024 r. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu zakazał Piotrowi Trafidle naruszania dóbr osobistych biznesmena ze Stalowej Woli, Jacka Bieleckiego. Sąd uznał, że stomatolog publikował w mediach społecznościowych krzywdzące i nieprawdziwe treści, które godziły w dobre imię przedsiębiorcy. Nakazano mu publiczne przeprosiny oraz zapłatę 20 tys. zł na rzecz Fundacji Akademia Obywatelsko.
Wyrok utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Rzeszowie 10 grudnia 2025 r. Z kolei 12 stycznia 2026 r. pełnomocnik Trafidły poinformował sąd o wykonaniu orzeczenia.
Na swoich profilach w mediach społecznościowych stomatolog opublikował przeprosiny o treści:
„Przepraszam Pana Jacka Bieleckiego za naruszenie Jego czci i dobrego imienia poprzez publikowanie krzywdzących filmów oraz komentarzy (…) Oskarżenia i obraźliwe określenia były bezpodstawne i nieprawdziwe. Wyrażam głębokie ubolewanie…”.
Kontrowersje wzbudził jednak fakt, że przeprosiny pojawiły się jedynie w formie relacji na Facebooku, widocznej przez 24 godziny.

– Zastanowię się, czy uznać te przeprosiny za wystarczające. Tym bardziej że wcześniej obrażone zostały nie tylko ja, ale i moja rodzina – powiedział DoRzeczy.pl Jacek Bielecki.
W kwietniu 2023 r. program „Alarm” TVP ostrzegał przed praktykami Piotra Trafidły, prezentując relacje osób, które czuły się przez niego poszkodowane. Jedna z pacjentek mówiła wprost o „partactwie” i „błędzie w sztuce medycznej”. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu potwierdzała wówczas, że do śledczych trafiło kilka zawiadomień dotyczących tego samego lekarza.
W internecie również nie brakuje krytycznych opinii. Na portalu rankinglekarzy.pl pacjenci zarzucają mu brak profesjonalizmu, nieszczelne korony, problemy ze zgryzem i bóle po zabiegach. Część osób zapowiadała skierowanie spraw do sądu i izby lekarskiej.
Największy rozgłos przyniosła jednak sprawa Filipa Chajzera. Prezenter opisał w mediach społecznościowych, że po bondingu w niemal każdym zębie pojawiły się ubytki, a bakterie miały doprowadzić do destrukcji szkliwa i dziąseł. Zarzucił także stomatologowi naruszenie tajemnicy lekarskiej.
Trafidło twierdził, że zabieg wykonał bezpłatnie, w ramach współpracy. Chajzer odpowiedział, że była to forma rozliczenia reklamowego za wykorzystanie jego wizerunku i zasięgów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze