Intensywne opady deszczu i burze spowodowały powódź na południu Stanów Zjednoczonych. Najwięcej szkód żywioł wyrządził w Teksasie i Oklahomie. W wyniku powodzi zginęły trzy osoby, a osiem uznaje się za zaginione. Zalane są budynki i drogi, a blisko 23 tysiące mieszkańców nie ma prądu. Tylko w hrabstwie Hays County w Teksasie żywioł zniszczył około 400 domów, a kolejnych tysiąc uszkodził.
W niektórych miejscach woda sięgała dachów. Strażacy musieli ewakuować ludzi przy pomocy helikopterów i pontonów. Podczas jednej z akcji ratunkowej w Oklahomie zginął strażak, a kolejny został ranny. Synoptycy przestrzegają przed kolejnymi burzami. Deszczowy front przesuwa się na północny-zachód. Powódź grozi mieszkańcom stanu Arkansas.