Premier Węgier Viktor Orban wyraził uznanie dla prezydenta Polski Karola Nawrockiego w związku z jego wypowiedzią na temat Grenlandii. Szef węgierskiego rządu udostępnił w serwisie X wpis profilu Globe View News, cytujący słowa polskiego prezydenta, i opatrzył go krótkim komentarzem: „Dobrze powiedziane. Dobry punkt!”.
W przytoczonym wpisie znalazła się wypowiedź Nawrockiego: „Uważam, że dyskusja o Grenlandii powinna pozostać przede wszystkim sprawą premiera Danii i prezydenta Donalda Trumpa”. Prezydent odniósł się do tej kwestii podczas wizyty w Londynie, gdzie spotkał się z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Podkreślił wówczas, że w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin strategiczne położenie Grenlandii wymaga rozmów prowadzonych w partnerskim duchu.
– Zdajemy sobie sprawę ze strategicznego znaczenia Grenlandii i liczę, że ta sprawa rozwiąże się na drodze dyplomatycznej pomiędzy prezydentem Stanów Zjednoczonych a panią premier Danii – powiedział Nawrocki. – Mam nadzieję, że tak to się zakończy – dodał.
Rozmowy bez przełomu
Tymczasem w środę wieczorem w USA odbyły się rozmowy dotyczące przyszłości Grenlandii z udziałem m.in. wiceprezydenta J.D. Vance’a, sekretarza stanu Marco Rubio oraz szefów dyplomacji Danii i Grenlandii. Duńskie MSZ poinformowało, że spotkanie miało „szczery, ale konstruktywny” charakter. Minister spraw zagranicznych Danii Lars Løkke Rasmussen przyznał jednak, że nie udało się zmienić stanowiska Waszyngtonu.
– Nie doszło do przełomu. Nadal mamy fundamentalny spór, dlatego będziemy kontynuować rozmowy – powiedział Rasmussen. Odnosząc się do argumentów USA o możliwych zagrożeniach ze strony Chin i Rosji, podkreślił, że nie istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo i „nie ma potrzeby, aby Stany Zjednoczone przejmowały Grenlandię”.
Swoje stanowisko przedstawiła również minister spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt. Zaznaczyła, że Nuuk chce rozwijać współpracę z USA w obszarze bezpieczeństwa, jednak stanowczo sprzeciwia się włączeniu wyspy do Stanów Zjednoczonych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze