Reklama

Pączki za 9 groszy wracają. Dyskonty zaczęły ofensywę przed Tłustym Czwartkiem

Zaledwie kilka dni przed Tłustym Czwartkiem, który w 2026 roku wypada 12 lutego, sieci handlowe weszły w tryb ostrej rywalizacji o klientów. Promocje wyglądają spektakularnie – „9 groszy”, „12 gratis”, „100% zwrotu” – ale w praktyce wszystko rozbija się o warunki: aplikacje, limity sztuk i progi zakupowe.

Groszowa cena, ale tylko przy dużym zakupie i z aplikacją

Najgłośniejszy ruch wykonał Lidl. W poniedziałek 9 lutego sieć uruchomiła ofertę, w której pączek z nadzieniem wieloowocowym może kosztować 0,09 zł za sztukę, ale dopiero po spełnieniu dwóch warunków: trzeba kupić 24 sztuki (lub wielokrotność) i aktywować kupon w aplikacji Lidl Plus. Przy mniejszym wolumenie – np. 12 sztuk – albo bez aplikacji, cena rośnie do 0,35 zł za sztukę. 

To układ, który mocno premiuje klientów gotowych zrobić większe zakupy naraz i jednocześnie „pracuje” na aplikację lojalnościową. Efekt marketingowy jest prosty: w pamięci zostaje „pączek za 9 groszy”, a dopiero później pojawia się dopisek o warunkach. 

Reklama

„12 gratis” w zamian za pełny koszyk

Biedronka odpowiada inną taktyką. W poniedziałkowej ofercie pojawia się hasło „12 pączków gratis”, ale jest to promocja wiązana: trzeba posiadać kartę lub aplikację Moja Biedronka i zrobić przy okazji inne zakupy za minimum 149 zł. Jeśli ktoś chce kupić wyłącznie pączki, sieć różnicuje cenę zależnie od liczby: przy 12 sztukach wychodzi 0,29 zł za sztukę, a przy 24 sztukach 0,18 zł. Do tego dochodzą mechanizmy typu „5+2 gratis” na wersje premium oraz „4+2 gratis” na donuty. 

W praktyce to oferta skrojona pod duże, „cotygodniowe” zakupy: gratis ma być nagrodą, ale celem jest wysoka wartość koszyka. 

Reklama

Nie tylko dyskonty. „Darmowe” pączki też mają swoje warunki

W grze są również inne sieci, które próbują wyróżnić się nie ceną jednostkową, a sposobem rozliczenia promocji. Auchan proponuje mechanizm zwrotu 100% wartości wydanej na pączki w formie e-bonu na kolejne zakupy – pod warunkiem zakupu 12 sztuk. W samym pakiecie cena regularna wskazywana jest jako 0,99 zł, a „darmowość” pojawia się dopiero przy powrocie do sklepu. 

Są też prostsze oferty bez aplikacyjnych haczyków. Netto celuje w klientów zmęczonych regulaminami: 0,49 zł za sztukę przy zakupie opakowania 12 sztuk. W zestawieniach pojawiają się także średnie ceny wielopaków w Carrefourze (0,63 zł) oraz oferty wymagające zakupu 12 sztuk w POLOmarkecie (0,83 zł). Najtańsze pozycje w Kauflandzie startują od 1,49 zł, a Dino podaje 1,99 zł za sztukę, równocześnie promując produkty do domowych wypieków, sugerując, że część klientów i tak wybierze wersję „zrobioną w domu”. 

Reklama

„Pączek dubajski” wchodzi masowo. Cena już nie jest „na grosze”

Tegoroczną nowością w tej rywalizacji jest „pączek dubajski” – opisywany jako modny hit z mediów społecznościowych, z kremem pistacjowym i ciastem kataifi. Co ważne, nie jest to produkt „na grosze”: zarówno Lidl, jak i Biedronka wprowadziły go do sprzedaży w cenie 6,99 zł za sztukę. To pokazuje, że wojna cenowa dotyczy głównie klasyków, a segment „premium” rządzi się inną logiką – ma przyciągnąć ciekawością i trendem, a nie najniższą ceną. 

Tłusty Czwartek coraz bliżej, a promocje już rozgrzane

Rok temu głośno było o „legendarnych 9 groszach” i wszystko wskazuje na to, że sieci próbują powtórzyć ten efekt także w 2026. Różnica polega na tym, że dziś „wojna na ceny” zaczyna się wcześniej: już w ostatni poniedziałek przed Tłustym Czwartkiem pojawiły się pierwsze mocne oferty i kontrataki. Najważniejszy wniosek dla klientów jest prosty: promocyjny nagłówek to dopiero początek, a realna cena zależy od tego, czy ktoś spełni wszystkie warunki – od aplikacji, przez liczbę sztuk, po wartość całego koszyka. 

Reklama

red.oprac.al

Źródło: Polskie Radio Aktualizacja: 13/02/2026 11:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama