Dziecko na pewną śmierć zostawiła tam jego matka. Po funkcjonariuszy zadzwonili mieszkający w sąsiedztwie ludzie, którzy usłyszeli płacz dobiegający z latryny. Chwilę wcześniej młodą kobietę wchodzącą do toalety widział sprzątacz. Wychodziła sama, a z wnętrza dobywał się płacz.
Choć policja przepytała świadków zajścia, nikt nie był w stanie rozpoznać kobiety. Akcję policji nagrał pracujący nieopodal budowlaniec, który pobiegł za funkcjonariuszami do toalety.