Ceny wywoławcze zaczynające się od kilkudziesięciu tysięcy złotych brzmią jak okazja z innej epoki, ale takie oferty realnie pojawiają się w sprzedaży kolejowych spółek. W najnowszych zestawieniach mowa jest o blisko 700 nieruchomościach wystawianych w różnych częściach kraju – od małych miejscowości po duże miasta – przy czym większość lokali wymaga remontu, a zakup odbywa się w trybie przetargów.
W ofertach pojawiają się mieszkania należące do kolejowych spółek, w tym lokale niezamieszkane oraz takie, których nie wykupili dawni lokatorzy w ramach wykupu mieszkań pracowniczych. Spółka podkreśla, że ceny wywoławcze ustalane są w oparciu o wyceny rzeczoznawców majątkowych i mają odzwierciedlać wartość rynkową danego lokalu w jego stanie technicznym.
Przykład, który najmocniej przykuwa uwagę, dotyczy lokalu w Niedźwiedniku koło Ziębic. To mieszkanie o powierzchni użytkowej 22 mkw., z dodatkową przestrzenią opisaną jako kuchnia, piwnica, komórka i WC o łącznej powierzchni 17,69 mkw., z ceną wywoławczą 25 tys. zł. W zestawieniu pojawiają się też inne miejscowości i stawki: w Drawsku Pomorskim lokal o powierzchni 31,9 mkw. ma cenę 62 tys. zł, w Zerbuniu 38 mkw. z pomieszczeniami gospodarczymi – 73 tys. zł, w Pelplinie 44,5 mkw. – 78 tys. zł, a w Wałbrzychu 39,86 mkw. – 81 tys. zł.
W ofercie trafiają się również lokale o większej powierzchni, jak mieszkanie 68,92 mkw. w Mościsku z ceną 98 tys. zł. Gdy w grę wchodzą duże ośrodki, kwoty potrafią wyglądać już zupełnie inaczej: we Wrocławiu cena wywoławcza za mieszkanie o powierzchni 79 mkw. została wskazana na 320 tys. zł.
W opisach ofert powtarza się jedno zastrzeżenie: standard wielu lokali jest taki, że trzeba liczyć się z gruntownym remontem i dodatkowymi kosztami, których nie widać w samej cenie wywoławczej. Jednocześnie wskazywanym plusem ma być położenie – mieszkania często znajdują się w pobliżu stacji i dworców, co bywa argumentem dla kupujących szukających lokum z dobrą komunikacją.
Zakup odbywa się w trybie przetargowym, a gdy kolejne próby sprzedaży nie kończą się powodzeniem, możliwy jest inny wariant. Po dwóch nieudanych przetargach dopuszczana jest sprzedaż w trybie rokowań, przy czym cena – według opisywanych zasad – nie może spaść poniżej dwóch trzecich ceny wywoławczej z pierwszego przetargu.
Kolejowa spółka kieruje zainteresowanych do katalogu bieżących ofert i warunków sprzedaży publikowanych na swojej stronie. W praktyce kluczowe jest sprawdzenie stanu prawnego lokalu, zakresu prac remontowych oraz kosztów „okołozakupowych”, bo niska cena na starcie bywa tylko początkiem rachunku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze