Reklama

Pół roku po powodzi zalane tereny nadal zrujnowane

19/03/2025 08:10

Mija pół roku od powodzi, a sytuacja na zalanych jesienią terenach nadal jest dramatyczna. Rządzącym nie spieszy się, by pomóc mieszkańcom.

Wiele spraw związanych z popowodziowym kryzysem jest załatwiana z opóźnieniem, jak np. most tymczasowy w Stroniu Śląskim. Inne czekają na realizację
Indolencja państwa może doprowadzić do zagrożeń.

[h3]Kryzys branży turystycznej[/h3]

Marcin Kierwiński, pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi, poinformował, że branża turystyczna z zalanych terenów nie będzie wsparta bonem turystycznym. Rząd zdecydował się na inne formy pomocy firmom. O bon zabiegali tamtejsi przedsiębiorcy, którzy liczą na powrót turystów.

Stowarzyszenie Biznes Razem dla Regionu Śnieżnik przygotowało raport, oparty na ankiecie wśród przedsiębiorców z branży turystycznej z okolic Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego.z którego wynika, że w styczniu obłożenie w obiektach turystycznych, czyli m.in. hotelach i restauracjach, wyniosło tylko 40 proc., a aż 70 proc. przedsiębiorców działa poniżej rentowności. Przedsiębiorcy zgodnie wskazują, że to najgorszy sezon od lat.

"W obu gminach około 60 proc. badanych podmiotów zostało bezpośrednio dotkniętych powodzią. Również 60 proc. obiektów w styczniu 2025 roku zanotowało spadki obłożenia o ponad 30 proc. w porównaniu ze styczniem 2024 roku. Co istotne, aż 86 proc. obiektów utrzymało ubiegłoroczne ceny lub nawet je obniżyło" - informuje portal niezależna.pl.

"Jeśli trendy się nie odwrócą, a powolne sprzątanie popowodziowe i odbudowa infrastruktury, za którą odpowiada władza publiczna, nie znajdzie się wśród priorytetów, to branża turystyczna w regionie może znaleźć się w najpoważniejszym kryzysie od roku 1990, a wiele przedsiębiorstw nie przetrwa tego okresu, wzmagając emigrację zarobkową lokalnego społeczeństwa. Ponadto, bez istotnych instrumentów wsparcia prorozwojowego (takich jak bon turystyczny czy nisko oprocentowane pożyczki inwestycyjno-modernizacyjne) dla obszarów szczególnie dotkniętych powodzią, region może sobie nie poradzić, a gospodarka zacznie się kurczyć, powodując kryzys społeczny na dużą skalę” – czytamy w raporcie.

[h3]Niebezpieczeństwo nie ustaje[/h3]

„Bardzo dużo do zrobienia”

Mieszkańcy alarmują, że wciąż występują popowodziowe niebezpieczne osuwiska gruntu, wyrwy w skarpach, a w efekcie dochodzi do pękania ścian w domach, m.in. na terenie gminy Bystrzyca Kłodzka. Wody Polskie nie reagują mimo próśb i twierdzą, że obowiązuje ich harmonogram, z którego się wywiązują.

Według komunikatu Wód Polskich, działania udrożnieniowe na potoku Wilczka w obrębie Wilkanowa w gminie Bystrzyca Kłodzka rozpoczęto w czwartym kwartale zeszłego roku i będą kontynuowane w roku 2025 „niezwłocznie po zatwierdzeniu środków finansowych na te roboty”.



Żródło: niezależna.pl

Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama