Marszałek województwa podkarpackiego powinien podać się do dymisji. Zgodzili się co do tego politycy, uczestniczący w "Śniadaniu w Trójce". Marszałek Mirosław Karapyta, podejrzany o korupcję, wystąpił z Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale nie zrezygnował z urzędu marszałka.
Eurodeputowany PSL Jarosław Kalinowski powiedział, że marszałek zostanie odwołany przez Sejmik Wojewódzki. Będzie to jednak możliwe nie wcześniej, niż za 30 dni. Kalinowski przyznał, że zarzuty przeciwko Karapycie są bardzo poważne, ale o ich prawdziwości orzeknie sąd. Eurodeputowany dodał, że współczuje rodzinie Karapyty. Dwa z postawionych mu zarzutów dotyczą korzyści osobistych w postaci zaspakajania potrzeb seksualnych. Eurodeputowany przyznał, że sprawa jest bardzo przykra dla PSL-u. Nie można jednak obarczać całej partii odpowiedzialnością za czyny Karapyty.