Policja wyjaśnia okoliczności niebezpiecznego zdarzenia w Bolesławcu. Półtoraroczny chłopiec miał samodzielnie opuścić teren żłobka i znaleźć się bez opieki na ulicy. Dziecko zauważył przechodzień, który natychmiast wezwał służby. Chłopcu nic się nie stało.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 kwietnia, w Bolesławcu. Według ustaleń lokalnych mediów półtoraroczny chłopiec znalazł się poza terenem jednej z placówek żłobkowych bez opieki dorosłych.
Samotne dziecko zauważył przechodzień. Mężczyzna powiadomił policję, a funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce ustalili, że chłopiec jest podopiecznym pobliskiego żłobka.
„Przechodzień, mężczyzna, zwrócił uwagę na chłopca błąkającego się samotnie. Zachował się bardzo właściwie, powiadamiając służby” — przekazała podkom. Anna Kublik-Rościszewska, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Bolesławcu.
Reklama
Funkcjonariusze ustalają, w jaki sposób dziecko opuściło placówkę i jak długo pozostawało bez nadzoru. Sprawa jest prowadzona w kierunku art. 160 Kodeksu karnego, dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Na obecnym etapie nie poinformowano o ewentualnych zarzutach. Policja prowadzi czynności wyjaśniające i zabezpiecza materiał potrzebny do odtworzenia przebiegu zdarzenia.
Po publikacji informacji o incydencie przedstawiciel żłobka przekazał stanowisko, w którym zaapelowano o powstrzymanie się od spekulacji i niepowielanie niepełnych informacji.
Placówka poinformowała, że zdarzenie zostało niezwłocznie objęte postępowaniem wyjaśniającym. Zabezpieczono monitoring, sporządzono dokumentację i podjęto wewnętrzne działania organizacyjne.
„Naszej placówce zależy przede wszystkim na zapewnieniu dzieciom bezpieczeństwa, dlatego każda sytuacja wymagająca wyjaśnienia jest przez nas traktowana z najwyższą powagą i odpowiedzialnością” — przekazano w oświadczeniu.
Według stanowiska żłobka teren placówki, w tym plac zabaw, ma wymagane zabezpieczenia techniczne. Drzwi prowadzące poza teren placówki mają być wyposażone w system automatycznego domykania, a mechanizm ich otwierania ma uniemożliwiać samodzielne otwarcie przez dzieci.
Incydent zakończył się bez obrażeń u chłopca. Okoliczności sprawy nadal są ustalane przez policję. Kluczowe będzie wyjaśnienie, jak dziecko znalazło się poza terenem żłobka i czy doszło do zaniedbań w zakresie opieki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze