Jeszcze kilka godzin potrwa dogaszanie wieży Kościoła świętego Wojciecha w Białymstoku. Wieża zapaliła się, a następnie zawaliła. Nikt nie ucierpiał.
Wcześniej ewakuowano wiernych uczestniczących we mszy. Gaszenie pożaru było utrudnione - mówi IAR rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, Paweł Frątczak. Działania mogły być prowadzone tylko z zewnątrz. Wieża kościoła miała wysokość 40 metrów, tymczasem zasięg drabiny najwyższego wozu strażackiego w Białymstoku - tylko 37.