Pracownik kolei zapadł się na dno wagonu wypełnionego tonami piasku. Podczas rutynowej inspekcji mężczyzna nadzorujący transport materiałów budowlanych idąc po powierzchni piasku wpadł w tzw. "kieszeń powietrzną". Piasek momentalnie przykrył go całego. Co więcej - jego noga ugrzęzła w metalowej konstrukcji wagonu.
Zniknięcie kolegi zauważyli inni robotnicy i ruszyli mu na pomoc. Udało im się usunąć tyle piachu, by mężczyzna mógł samodzielnie oddychać. Strażacy i ratownicy za pomocą specjalnego sprzętu przez półtorej godziny stopniowo odsysali z wagonu tony piachu, aby go uwolnić.