Mimo, że 74-tą rocznicę ataku na Pearl Harbor obchodzić będziemy dopiero 7 grudnia, to żołnierze, którym udało się przeżyć nalot, postanowili w ten weekend wrócić w miejsce, które na zawsze zmieniło ich życie. Jeden z weteranów opowiadał, jak wyglądały pierwsze chwile po ataku.
- Kilka minut po tym, jak zaatakowali Pearl Harbor, nasze pozycje znalazły się w otoczeniu wielkich czarnych chmur. Nagle zrobiło się zupełnie ciemno. W okopach spędziliśmy trzy dni. Po tym czasie dostaliśmy telefon i wszystko stało się jasne - opowiada Emery Arsenault.