W Planicy w niedzielę Kamil Stoch zakończył swoją fenomenalną karierę sportową, która przez ponad dwie dekady przyniosła Polsce mnóstwo emocji i historycznych triumfów. Trzykrotny mistrz olimpijski, zdobywca Kryształowych Kul i rekordzista Turnieju Czterech Skoczni, odchodzi z zawodowego sportu jako jeden z najwybitniejszych skoczków narciarskich świata. Jego historia to opowieść o pasji, determinacji i niezłomnym duchu, który uczynił z chłopca z Zakopanego ikonę polskiego sportu.
Kamil Stoch przyszedł na świat 25 maja 1987 roku w Zakopanem, w sercu Tatr, miejscu, które ukształtowało jego miłość do sportu i przyrody. Już w wieku trzech lat rozpoczął naukę jazdy na nartach, a pierwsze skoki oddał jako ośmiolatek, zapisując się do klubu LKS Ząb. W młodości chłonął atmosferę sportową regionu, a w podzakopiańskim Zębie mieszkał w pobliżu mistrza świata w biegach narciarskich Józefa Łuszczka oraz skoczka Stanisława Bobaka.
Jego talent ujawnił się szybko. W wieku 12 lat zadebiutował na Wielkiej Krokwi w Zakopanem jako przedskoczek w zawodach Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, lądując na imponujących 128 metrach – wyniku, który wówczas przewyższał osiągnięcia większości dwuboistów. W 2003 roku dołączył do reprezentacji seniorów, a rok później po raz pierwszy wystąpił w zawodach Pucharu Świata, zajmując 49. miejsce. Jego pierwsze medale pojawiły się w rywalizacji juniorów – dwa srebrne krążki w drużynie w 2004 i 2005 roku zwiastowały przyszłe sukcesy.
Przełom w karierze nadszedł w styczniu 2011 roku, kiedy Stoch triumfował na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, stając się naturalnym następcą Adama Małysza, który kończył karierę. Kolejne zwycięstwa w Klingenthal i Planicy potwierdziły jego talent. Symboliczny moment zmiany warty nastąpił w Planicy, gdzie młody mistrz w góralskim stroju zatańczył zbójnickiego, oddając hołd swojemu poprzednikowi.
Kariera Stocha była pasmem sukcesów, ale też dowodem na cierpliwość i wytrwałość. „Kiedyś ojciec powiedział mi, że trzeba sto razy przegrać, by raz wygrać. Spełniło się. Dziękuję, tato” – mówił po zdobyciu złotego medalu mistrzostw świata we Włoszech w 2013 roku. Sezon 2013/14 był dla niego historyczny – dwukrotnie zwyciężył w Soczi, zdobywając złote medale olimpijskie i triumfując w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Chociaż kolejne lata przyniosły trudniejsze sezony, Stoch nie ustawał w walce. W 2017 roku zdobył złoto w drużynie na mistrzostwach świata w Lahti oraz przyczynił się do zwycięstwa w Pucharze Narodów. Sezon 2017/18 był zwieńczeniem jego kariery – trzykrotny mistrz olimpijski z Pjongczangu dołączył do ekskluzywnego grona polskich sportowców z trzema złotymi medalami igrzysk. W tym samym czasie zdobył również Kryształową Kulę i po raz drugi stanął na podium mistrzostw świata w lotach.
Łącznie Stoch wygrał 39 konkursów Pucharu Świata – tyle samo co Adam Małysz – i znalazł się na podium indywidualnie aż 80 razy. Jest jednym z sześciu skoczków z minimum trzema triumfami w Turnieju Czterech Skoczni, w sezonie 2017/18 zapisując się w historii jako triumfator wszystkich czterech konkursów – osiągnięcie, które udało się wcześniej jedynie Svenowi Hannawaldowi i Ryoyu Kobayashiemu.
Mimo że ostatnie lata przyniosły mniej spektakularne wyniki – ostatnie zwycięstwo w Pucharze Świata zanotował w 2021 roku w Titisee-Neustadt – Stoch pozostawał ikoną sportu i inspiracją dla młodych adeptów skoków narciarskich. Na pożegnalnym spotkaniu w Kranjskiej Gorze wspominał swoje „magiczne skoki”, w tym lot na mamucie w Planicy w 2017 roku, który zakończył się wynikiem 251,5 m.
Kibice nigdy nie zawiedli Stocha. Do Planicy przybyły tysiące fanów, aby pożegnać swojego mistrza. Szczególne znaczenie miała dla niego kartka od nieznajomej kobiety, którą otrzymał po nieudanym turnieju, z napisem: „Nieważne, co się wydarzy. I tak Ciebie kochamy”. – „Wracałem do domu szczęśliwy, ze łzami w oczach” – wspominał.
Poza skocznią Stoch kształcił się w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem, studiował na krakowskiej AWF i rozwijał swoje pasje, m.in. szybowce. Współzałożył także klub narciarski KS Eve-nement Zakopane, propagując skoki wśród młodych adeptów.
Kamil Stoch kończy karierę jako legenda, która zbudowała polską potęgę w skokach narciarskich, zdobywając serca kibiców swoją determinacją, pasją i konsekwencją. Jego historia pokazuje, że talent i ciężka praca mogą prowadzić do rzeczy wielkich, a „Rakieta z Zębu” na zawsze pozostanie symbolem polskiego sportu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda tylko, że tak późno. Trzeba wiedzieć i umieć, kiedy zejść ze sceny !
Szkoda tylko, że tak późno. Trzeba wiedzieć i umieć, kiedy zejść ze sceny !