Iran rozpoczął odwet po ataku, który Izrael określił jako „prewencyjny”. Izraelska armia poinformowała o wystrzeleniu z terytorium Iranu rakiet lecących w kierunku Izraela i uruchomieniu systemów obrony powietrznej. W wielu miejscach zawyły syreny, a mieszkańcy otrzymali zalecenia, by zejść do schronów i pozostać tam do odwołania.
W pierwszych komunikatach izraelskie wojsko przekazało, że „systemy obronne pracują nad przechwyceniem zagrożenia”. Informacja dotyczyła rakiet wystrzelonych z Iranu i lecących w kierunku Izraela. W ramach działań ostrzegawczych w różnych częściach kraju uruchomiono syreny alarmowe.
Równolegle pojawiły się polecenia dla ludności cywilnej, aby szukać schronienia i ograniczyć przemieszczanie się do czasu kolejnych komunikatów.
Eskalacja nastąpiła po tym, jak Izrael ogłosił rozpoczęcie uderzeń przeciwko Iranowi. Minister obrony Izraela Israel Katz mówił o „prewencyjnym ataku” mającym „usunąć zagrożenia” wobec państwa izraelskiego. W relacjach z Teheranu pojawiły się doniesienia o eksplozjach, a Izrael wprowadzał nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, obejmujące m.in. ograniczenia w funkcjonowaniu szkół i części instytucji oraz działania dotyczące ruchu lotniczego.
Z kolei po stronie irańskiej wcześniej padały zapowiedzi „miażdżącej” odpowiedzi na uderzenia. Źródła państwowe w Iranie informowały o przygotowaniach do odwetu, a w przekazach powtarzano ostrzeżenia o konsekwencjach ataku.
Na tym etapie nie było jednoznacznego potwierdzenia, ile pocisków dotarło do celu i czy doszło do trafień. Strona izraelska akcentowała działania obrony powietrznej i konieczność pozostania w bezpiecznych miejscach.
Jednocześnie doniesienia międzynarodowe wskazywały, że w tle wydarzeń pojawiają się wątki udziału Stanów Zjednoczonych w operacji przeciwko Iranowi, co dodatkowo podnosi temperaturę kryzysu.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze